17 lipca 2007 r.
Minister zdrowia jest przekonany, że w Polsce jest zbyt wiele szpitali. — Dobrze się stanie, jeśli część placówek medycznych zniknie — powiedział Zbigniew Religa. Likwidacja czeka między innymi Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Lekarze wychodzą naprzeciw mojej ustawie o sieci szpitali i sami przyspieszą, zanim wejdzie ona w życie, jej zapisy — powiedział Zbigniew Religa, komentując doniesienia prasy, że w wyniku strajku szpitale nie otrzymają pieniędzy niezbędnych do dalszego funkcjonowania. Według ministra zdrowia w Polsce jest zbyt wiele szpitali, a lekarze strajkując, przyśpieszą proces likwidacji niepotrzebnych placówek. Niektóre szpitale znikną całkowicie, a niektóre zostaną przekształcone w zakłady opieki dla przewlekle chorych. Według ministra Religi na samym Górnym Śląsku jest 20-procentowa nadwyżka placówek medycznych. Podobna sytuacja panuje w zachodniej części kraju.
Minister Religa przypuszcza, że lekarze wiedzieli, w jakiej sytuacji postawią szpitale, decydując się na strajk. — Każde działanie ma konsekwencje. Lekarze świetnie sobie zdawali sprawę, że jeśli szpital strajkuje dwa czy trzy miesiące, po czym nie może zapłacić pracownikom, to konsekwencją jest jego upadłość — powiedział podczas radiowego wywiadu.
O likwidacji szpitali w skutek strajków mówił też w TVN24 wiceminister zdrowia Bolesław Piecha. — Jeśli taka sytuacja jak teraz będzie trwała, to ustawa o sieci szpitali tylko usankcjonuje stan, który sam się wytworzy — stwierdził i dodał, że decyzja o likwidacji będzie należała głównie do samorządów regionalnych.
Pierwszym dużym szpitalem, który czeka pewna likwidacja, jest Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Szpital utracił płynność finansową i nie może zapewnić opieki pacjentom. W szpitalu trwa głodówka zatrudnionych tam lekarzy. Rozpoczęto procedurę likwidacyjną placówki. Na miejscu zlikwidowanej jednostki ma powstać kilka mniejszych, część zostanie przejęta przez Akademię Medyczną w Łodzi.
— Znajdzie się miejsce dla pielęgniarek i położnych. Czy dla lekarzy — nie wiem, bo to będzie suwerenna decyzja nowego właściciela — mówił o przyszłości personelu Centrum minister Piecha.
Minister Religa zapowiedział, że jesienią stoczy „bitwę” z premierem i ministrem finansów Zytą Gilowską o podwyższenie składki zdrowotnej. Zasugerował, że w przypadku porażki może podać się do dymisji.
Tymczasem zupełnie inne rozwiązanie zaprezentowali we wtorek lekarze z OZZL i specjaliści z Centrum im. Adama Smitha. Receptą na uzdrowienie sytuacji w służbie zdrowia jest według nich prywatyzacja. — Jeśli wprowadzi się konkurencję, to nareszcie będziemy mieli wycenę rzeczywistej wartości poszczególnych świadczeń medycznych i zracjonalizuje się system — powiedział Andrzej Sadowski z Centrum. Zaproponowano też zlikwidowanie składki zdrowotnej przepływającej przez budżet.
Specjaliści i związkowcy zaproponowali, aby szpitale zostały sprzedane „jako przedsiębiorstwa na aukcji, ale bez budynków i gruntów, tak by nie można ich było przerobić np. na biurowce czy apartamentowce”.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach