Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


10 maja 2007 r.

Religa: W tym roku nie będzie podwyżek dla lekarzy

— Podwyżek w tym roku nie będzie — podkreślił Zbigniew Religa w „Sygnałach Dnia”. Minister zdrowia zareagował w ten sposób na planowany na dziś dwugodzinny strajk ostrzegawczy związkowców i zapowiedzi rozszerzenia protestów.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Zdaniem Religi, zeszłoroczne podwyżki planowane były dopiero od 1 stycznia, ale z powodu strajków zostały przyspieszone, wypłacono je 1 października 2006 r. Minister zdrowia ocenił, że ta 30-procentowa podwyżka z ubiegłego roku była najwyższa w ostatnich latach. — Nie można co miesiąc zwiększać w sposób nieskończony płac — powiedział minister w Pierwszym Programie Polskiego Radia.

Szef resortu zdrowia przyznał, że mimo ubiegłorocznej podwyżki płace w służbie zdrowia są nadal za niskie i zapowiedział w związku z tym wprowadzenie mechanizmu stałego corocznego wzrostu pensji lekarzy o 15-20 procent. 

— Będę proponował, aby w ciągu najbliższych kilku lat w systemie opieki zdrowotnej był co roku wzrost płac. Myślę, że realny, taki, który może zaaprobować rząd przez najbliższe pięć lat, to jest wzrost o 15, być może 20 procent — oszacował gość „Sygnałów Dnia".

— Dojdziemy w końcu do momentu, kiedy te płace będą w miarę do zaakceptowania — dodał. Równocześnie zaznaczył, że ewentualne podwyżki będą zależne od stanu budżetu państwa.

Religa przypomniał też, że nie on decyduje o zarobkach w służbie zdrowia, a dyrektorzy szpitali, którzy dostają środki z Narodowego Funduszu Zdrowia. 

— Narodowy Fundusz Zdrowia dysponuje 40 miliardami złotych. Z tego 20 miliardów złotych idzie na wynagrodzenia, 7 miliardów złotych – na refundację leków, a 13 mld – na zakup sprzętu, leki w szpitalach i przeprowadzanie operacji — wyliczał minister. Tymczasem — jak podkreślił — żądania płacowe lekarzy opiewają na 11 mld złotych.

Szef resortu zdrowia przyznał, że jeżeli spełni się życzenia lekarzy, to natychmiast będzie strajk pielęgniarek.

Religa zapewnił, że nie ma nic przeciwko wprowadzeniu w służbie zdrowia prywatyzacji (jeden z postulatów protestujących związkowców).

— Każdy szpital, w tym także mający rangę instytutu naukowego, może być przekształcony w spółkę prawa handlowego. Decyzja należy do właściciela szpitala, czyli do samorządu, a nie do rządu czy ministra zdrowia — stwierdził minister.

Dziś na dwie godziny. od 11.00 do 13.00, lekarze przerwą pracę i przeprowadzą strajk ostrzegawczy. Pacjenci powinni zatem uzbroić się w cierpliwość, gdyż w tych godzinach nie odbędzie się większość zaplanowanych badań i zabiegów. Zamknięte zostaną gabinety specjalistyczne oraz poradnie diagnostyczne.

Według szacunków Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, w akcji protestacyjnej może wziąć udział ponad 300 placówek ochrony zdrowia.

Więcej na ten temat przeczytamy tutaj.

(M.S.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach