Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


10 lutego 2011 r.

Rentowność obligacji a ryzyko bankructwa – dementi MF

Ministerstwo Finansów polemizuje z opiniami części ekonomistów, którzy - analizując sytuację polskich finansów publicznych – podkreślają, że w sytuacji, gdy rentowność 10-letnich obligacji osiąga 7 proc., oferujący je kraj jest bliski bankructwa. Ich zdaniem Polska może się znaleźć w sytuacji Grecji, Portugalii i Irlandii, które są zagrożone niewypłacalnością. Resort informacje te określa jako „fałszywe”.
 

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Według MF, zarówno Grecja, jak i Portugalia oraz Irlandia są krajami wchodzącymi w skład strefy euro, dlatego wzrost rentowności ich obligacji do 7 proc. albo powyżej tego poziomu rzeczywiście oznacza ich bardzo krytyczną ocenę przez rynki finansowe. To efekt tego, że kraje te należą do strefy euro, więc rentowność ich obligacji jest odnoszona do prowadzonej przez EBC dla całej strefy euro polityki bardzo niskich stóp procentowych (stopa podstawowa EBC to 1 proc. wobec 3,75 proc. w przypadku NBP).
 
Dla rentowności 10-letnich obligacji Grecji czy Portugalii punktem odniesienia jest rentowność obligacji innych rządowych emitentów państw strefy euro, w tym tych najbardziej wiarygodnych, takich jak Niemcy (3,2 proc.) czy Francja (3,6 proc.). Przed kryzysem różnica w rentowności obligacji greckich i niemieckich była zbliżona, co w związku z relatywnie niskimi kosztami obsługi było jednym z czynników umożliwiających utrzymywanie przez Grecję relacji długu do PKB powyżej 100 proc.
 
Ministerstwo Finansów przekonuje, że rentowność na poziomie 7 proc. nie jest sama w sobie granicą dzielącą wypłacalność od bankructwa. Oznaczałoby to bowiem, że obecnie bankrutami są takie państwa jak Brazylia (12,8 proc. rentowności 10-letnich obligacji), RPA (8,5 proc.), Indie (8,2 proc.), Meksyk (7,6 proc.), Rumunia (7,5 proc.), Rosja (8 proc.) czy Łotwa (7 proc.). Za bliskie bankructwa należałoby uznać także m.in. Stany Zjednoczone (6,8 proc. w 2000 r.), Australię (6,8 proc. w 2008 r.) czy Nową Zelandię (6,9 proc. w 2007 r.). Sama Polska według tego kryterium była bankrutem od początku emisji obligacji 10-letnich w 1999 r. do 2002 r.

Resort dementuje także informację, że 13 stycznia 2011 r. wyemitowało 10-letnie obligacje w euro, o rentowności o 10 punktów bazowych wyższej niż w przypadku analogicznych obligacji hiszpańskich. Jak wyjaśnia MF, rentowność polskich obligacji wyniosła 4,853 proc. Przetarg hiszpańskich obligacji 10-letnich odbył się 17 stycznia, a ich rentowność wyniosła 5,604 proc., co oznacza, że była o 75 pkt wyższa.

T.Sz., MF
 



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach