Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


11 września 2008 r.

Robienie interesów w Polsce coraz trudniejsze?

Z 72 na 76 miejsce spadła Polska w rankingu „Doing Business”, ogłoszonym przez Bank Światowy. Zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich, bez reform Polska będzie zajmować odległe miejsca także w innych podobnych rankingach.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

— Bank Światowy traktuje raport „Doing Business” jako rekomendację dla inwestorów. Porównuje 181 krajów z punktu widzenia łatwości prowadzenia biznesu. W obecnej edycji Polska znalazła się na 76 pozycji, podczas gdy dwa lata temu została sklasyfikowana na 68, a w ubiegłym roku – na 74 miejscu.  Polskę wyprzedzają Czechy i praktycznie wszystkie kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Jedną z najsłabszych stron otoczenia przedsiębiorczości w Polsce jest proces zakładania firmy. Nad Wisłą zajmuje on średnio 31 dni, tyle ile na Białorusi. W Gruzji wystarczą na to trzy dni, w Estonii siedem, a w Rumunii – dziesięć. Wzorem przychylności dla biznesu jest Nowa Zelandia, gdzie na rejestrację firmy trzeba poświęcić tylko jeden dzień.

Przewlekłość procedur administracyjnych w Polsce pokazuje też średni czas oczekiwania na wydanie pozwolenia na budowę – 308 dni. W innych krajach regionu czas ten jest niemal trzy razy krótszy – w Estonii wynosi 118, a w Bułgarii – 139 dni. W najlepszej w tej kategorii Korei Południowej wydania zezwolenia zabiera 34 dni.

Zdaniem Piotra Rogowieckiego, eksperta Konfederacji Pracodawców Polskich, niska pozycja Polski w rankingu to wynik nastawienia polityków do biznesu. — Polska administracja państwowa i samorządowa nie należy do przyjaznych biznesowi. Urzędnicy stawiają opór i nie chcą wyzbyć się swoich uprawnień do ręcznego sterowania biznesem, pozwoleniami, przewlekaniem w czasie wydawania decyzji. Z tego powodu odeszło z Polski wielu inwestorów, a polskie ślimaczące się inwestycje kosztują przedsiębiorców i nasz kraj więcej niż gdzie indziej — komentuje Rogowiecki.

— Bez reform będziemy zajmować coraz gorsze pozycje w podobnych rankingach, gdyż inne kraje się reformują, a u nas istotnych zmian nie ma. A najgorsze jest to, że w ślad za rankingami idzie praktyka gospodarcza – inwestycje, produkcja, handel zagraniczny. Docelowo w ten sposób przegrywa się konkurencję na rynkach światowych — podsumowuje ekspert KPP.

T.Sz., KPP



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach