Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


8 listopada 2007 r.

Romaszewski: To jest absurd

Według Zbigniewa Romaszewskiego, niezgoda na jego wybór na wicemarszałka Senatu jest sprzeczna z zasadami demokracji. — Prezydium Senatu to nie jest klub towarzyski — podkreślił senator w radiowych „Sygnałach Dnia”.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Romaszewski uważa, że Platforma, nie zgadzając się na jego wybór na wicemarszałka Senatu, odmawia PiS-owi prawa do reprezentacji w Prezydium Senatu. 

— W Prezydium miałbym bronić interesów i poglądów PiS-u — stwierdził. PO nie może zatem wyznaczać kandydata Prawa i Sprawiedliwości na ten urząd. — To wygląda mniej więcej tak, jakby prokurator mógł wyznaczać, kto może być obrońcą — wyjaśnił. — To godzi generalnie w pewne zasady demokratyczne. To jest absurd — powiedział w Programie Pierwszym Polskiego Radia.

— I tak każdy mój pogląd, każde moje zdanie, każdy mój wniosek może być przegłosowany trzy do jednego — dodał.

Senator, komentując twierdzenia, że nie został wybrany na wicemarszałka, gdyż jest osobą konfliktową, podkreślił, że nikt niczego konkretnego mu nie zarzucił. Przekonywał równocześnie, że jest najbardziej kompetentną osobą na to stanowisko.

— Mam sześć kadencji Senatu za sobą, siódma się w tej chwili zaczyna, czterokrotnie byłem przewodniczącym Komisji Praw Człowieka i Praworządności, no i nagle... Chyba jest rzeczą dosyć zrozumiałą, że z punktu widzenia PiS-u jestem osobą najbardziej kompetentną (…). Takiego stażu senackiego na pewno nikt więcej w Prezydium nie ma. Może tego się boją? Ale w ogóle czego się boją? Trzy do jednego mogą przegłosować w każdej chwili — tłumaczył.

Niesiołowski: Wszystko zależy od senatorów Platformy

— Wybór Zbigniewa Romaszewskiego na wicemarszałka Senatu zależy od senatorów PO — powiedział w „Sygnałach Dnia” Stefan Niesiołowski. — Nie organizuję żadnej akcji przeciwko tej kandydaturze — zapewnił.

— Zarzuty są takie, że on po prostu nie bardzo się nadaje, bo jest konfliktowy, i niech PiS da kogo innego, miejsce dla PiS-u jest. (...) To nie jest akcja polityczna, żadne działanie władz Platformy — podsumował.

(M.S.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach