11 stycznia 2007 r.
W rurociągu „Przyjaźń” znów płynie rosyjska ropa. Wczoraj wieczorem wznowione zostały dostawy surowca przez Białoruś na zachód — do Polski oraz Niemiec i na południe — do Czech, Węgier i na Słowację.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W środę około godz. 21.30 w Adamowie przy granicy z Białorusią odnotowany został ponowny przepływ rosyjskiej ropy rurociągiem „Przyjaźń” — poinformował PAP rzecznik prasowy PERN „Przyjaźń” Tomasz Zakrzewski.
W pierwszych minutach tłoczenia przepływ surowca w rurociągu był bardzo mały, jednak rósł z każdą minutą. — Spodziewamy się, że rurociąg osiągnie pełną wydajność po dwóch godzinach pracy od momentu włączenia — powiedział PAP Zakrzewski.
Dodał, że w miarę wzrostu ciśnienia w rurociągu na granicy Białorusi z Polską PERN „Przyjaźń” zgodnie z procedurą uruchamiał będzie swój system rurociągowy.
PERN przekazał informację o wznowieniu tłoczenia rosyjskiej ropy w środę po godz. 23.00.
Rosja zakręciła kurek z ropą naftową w nocy z niedzieli na poniedziałek. Przyczyną wstrzymania tłoczenia był konflikt z Białorusią. Moskwa oskarżyła Mińsk o nielegalne podbieranie surowca z ropociągu. Mińsk z kolei zarzucił Rosjanom, że nie płacą tła tranzytowego.
Mimo przerw w dostawach ropy rafinerie w Polsce — PKN Orlen i Grupa Lotos — pracowały normalnie, korzystając z zapasów surowca.
W środę wieczorem Transnieft poinformował, że jest gotowy wznowić dostawy, gdy tylko Białoruś zacznie zwracać nielegalnie podebraną ropę. Rosyjski wiceminister rozwoju gospodarczego i handlu Siergiej Szaronow zapowiedział, że rurociąg „Przyjaźń” ruszy pełną parą, gdy Mińsk prześle na Zachód ze swych zbiorników 79 tys. ton ropy naftowej. Dodał, że transport takiej ilości ropy może zająć stronie białoruskiej cztery godziny.
Wczoraj wieczorem w Moskwie, w ministerstwie gospodarki rozpoczęły się rosyjsko-białoruskie rozmowy na temat współpracy handlowo-ekonomicznej. Dziś do stolicy Rosji przyjedzie premier Białorusi Siarhiej Sidorski. Ma się spotkać z premierem Michaiłem Fradkowem. Sidorski uważa, że wszystkie rozbieżności i pretensje dotyczące dostaw rosyjskiej ropy powinny zostać usunięte w ciągu dwóch dni.
Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso oznajmił w środę w Brukseli, że nie chce zimnej wojny z Rosją na tle energii. Wcześniej na konferencji prasowej skrytykował Rosję za to, że nie uprzedziła swoich odbiorców o przerwie w dostawach. — To poważny problem wiarygodności — ocenił Barroso. Dodał, że obowiązkiem Rosji jest teraz odbudować zaufanie, którym cieszyła się od dawna jako pewny dostawca energii.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach