Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


23 maja 2007 r.

Rosja: Eksperci, a nie ministrowie powinni decydować o imporcie polskiego mięsa

Siergiej Iwanow, pierwszy wicepremier Rosji, oświadczył w środę, że problem polskiego mięsa należy rozwiązywać na szczeblu ekspertów, a nie ministrów.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

— Problem należy rozwiązywać bez polityki, poprawnie, z szacunkiem, na szczeblu ekspertów, a nie ministrów — powiedział Iwanow na konferencji prasowej w Moskwie.

Wicepremier dodał, że terminologia w sprawie importu polskiego mięsa jest dość nieprecyzyjna, bo nie polskie mięso stanowi problem. — Rosyjskie służby weterynaryjne udaremniły próby wwozu na terytorium Federacji Rosyjskiej pod marką polskiej wołowiny bawolego mięsa z Ameryki Łacińskiej i Azji, którego sprowadzanie do Unii Europejskiej też jest zabronione — wytłumaczył Iwanow.

— Wybaczcie, ale nie jesteśmy dołem na pomyje. Takiego mięsa nie potrzebujemy — podkreślił.

Władimir Putin polecił w poniedziałek ministrowi rolnictwa Aleksiejowi Gordiejewowi, by „zintensyfikował dialog" z Unią Europejską w sprawie polskiego mięsa.

— Należy szukać rozwiązania. Trzeba to robić, trzeba odpolitycznić te sprawy i rozwiązać problem profesjonalnie, życzliwie, w sposób partnerski, uwzględniając interesy naszych partnerów i naszych rolników — powiedział Putin na cotygodniowym spotkaniu z ministrami z gabinetu Michaiła Fradkowa.

(PAP, M.S.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach