18 stycznia 2011 r.
Głębokie zaniepokojenie stagnacją w procesie aktywnego przeciwdziałania bezrobociu wyraził Rafał Kalisz, ekspert skupiającej przedsiębiorców organizacji Pracodawcy RP. To odpowiedź na zmniejszenie o połowę w stosunku do ubiegłego roku środków na interwencyjne działania na rynku pracy. Mniejsza pomoc dla szukających zatrudnienia przełoży się na wzrost liczby bezrobotnych – alarmują Pracodawcy RP.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Organizacja zwraca uwagę, że od początku 2011 r. urzędy pracy nie przyjmują wniosków o dofinansowanie z Funduszu Pracy szkoleń i staży, a także nie przyznają dotacji na założenie własnej działalności gospodarczej. Urzędy nadal nie wiedzą, ile pieniędzy będą mogły przeznaczyć w tym roku na aktywizację bezrobotnych.
To efekt zapowiedzi Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, zgodnie z którą decyzja o przyznaniu pośredniakom środków na aktywne formy zwalczania bezrobocia zostanie wydana dopiero w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Problemem jest także fakt, że na ten rok przeznaczono aż o 50 proc. mniej pieniędzy na aktywizację w porównaniu z poprzednim rokiem.
Pracodawcy RP uważają, że wynikające z potrzeby ratowania finansów publicznych drastyczne zmniejszenie środków z Funduszu Pracy na aktywizację bezrobotnych nie przyniesie pozytywnych rezultatów. – Zastąpienie aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu, mających na celu ułatwienie bezrobotnym powrotu na rynek pracy, wypłatą zasiłków doprowadzi do zwiększenia obciążenia finansów państwa – ostrzega ekspert Pracodawców RP Rafał Kalisz.
Jego zdaniem istnieje uzasadniona obawa, że pieniądze na aktywizację, które w końcu zostaną przekazane urzędom pracy, bardzo szybko się skończą. W rezultacie znacznemu pogorszeniu ulegnie sytuacja na rynku pracy. Spadnie bowiem m.in. liczba bezrobotnych, którzy dzięki pomocy z Funduszu Pracy zdobywali nowe kwalifikacje potrzebne do podjęcia pracy.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach