22 października 2009 r.
W Łochowie odbyło się roczne spotkanie podsumowujące wdrażanie programów Narodowej Strategii Spójności. Przedstawiciele polskiego rządu i Komisji Europejskiej omówili realizację unijnych programów w ubiegłym roku. – Porównując wdrażanie funduszy do świata muzycznego można powiedzieć, że to, co się działo do tej pory, było jedynie uwerturą. Teraz mamy do czynienia z prawdziwą operą - powiedział Manfred Beschel z Komisji Europejskiej.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zdaniem wiceminister rozwoju regionalnego Hanny Jahns, rok 2008 był rokiem usuwania przeszkód legislacyjnych i proceduralnych, natomiast 2009 przyniósł sukces w wydawaniu środków z UE. – Wszystko wskazuje na to, że uda się nam zrealizować założone prognozy. Już wiemy, że w niektórych przypadkach wskaźniki realizacji celów zostaną przekroczone. To jest sygnał dla nas w kontekście ewentualnych przesunięć między priorytetami i dalszego zarządzania programami – dodała wiceszefowa MRR.
Z funduszy przyznanych Polsce na lata 2007-2013 rozdysponowano już ponad 20 proc., a wartość wniosków o dofinansowanie przekroczyła 206 mld zł. Na inwestycje współfinansowane z funduszy UE, których łączna wartość wynosi ponad 78 mld zł, wydano 14,4 mld zł. – Liczba blisko 35 tys. zaakceptowanych projektów w zasadzie odpowiada liczbie projektów z całego Narodowego Planu Rozwoju 2004-2006 po odjęciu projektów funduszu rolnego i rybnego. Można powiedzieć, że już mamy tyle projektów, ile w całym poprzednim okresie programowania – stwierdził Marek Kalupa, dyrektor departamentu koordynacji wdrażania funduszy UE w MRR.
Wliczając zaliczkę, Polska pozyskała z UE w ramach Narodowej Strategii Spójności 6,86 mld euro. – Już teraz Polska zbliża się do punktu, kiedy nie będzie jej grozić utrata środków pod koniec 2010 roku z tytułu zasady n+3. Ten komfort pozwoli wam skoncentrować się na jakości projektów i wdrażania programów – powiedział Aurelio Cecilio z Komisji Europejskiej.
– W Polsce mamy do czynienia z unikalną sytuacją. Mimo iż w skutek spowolnienia gospodarczego zmniejszyła się liczba inwestycji, firmy zachowały płynność finansową na tyle, że mają środki na współfinansowanie projektów unijnych. Okazuje się, że mimo kryzysu rośnie popyt na środki unijne – powiedział wiceminister rozwoju regionalnego Jarosław Pawłowski.
Z drugiej strony kryzys i towarzyszący mu spadek kursu złotego spowodował, że wzrosły koszty projektów u tych przedsiębiorców, którzy dokonują zakupów w krajach strefy euro. – Zastosowaliśmy więc przejściowe rozwiązanie: przedsiębiorcy mają możliwość renegocjacji wartości projektu, ale muszą przedstawić twarde dowody na wzrost kosztów – powiedział Pawłowski. Spadek kursu złotego ma też jednak pozytywny efekt - dodatkowe środki w ramach Programu Innowacyjna Gospodarka. Dzięki nim zostaną dofinansowane dodatkowe projekty, które w konkursie uzyskały powyżej 90 punktów.
T.Sz., MRR
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach