6 grudnia 2010 r.
Podwyższenie składki rentowej, którą za pracowników opłacają przedsiębiorcy, rozważa rząd, który boryka się z niedoborem pieniędzy na wypłatę rent. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestują organizacje biznesu. Według nich obciążenie prawie całą składką rentową pracodawcy spowoduje znaczące zwiększenie kosztu pracy i zniechęci do zwiększania zatrudnienia.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
– To zły pomysł. Zdajemy sobie sprawę, że nie uda się uniknąć podniesienia składki rentowej, ale jej ciężar powinni ponosić po połowie pracodawcy i pracownicy – przekonuje Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu PKPP Lewiatan i członek Rady Nadzorczej ZUS.
W opinii Lewiatana, wprowadzonemu w 2007 r. obniżeniu składki rentowej powinno towarzyszyć ograniczenie wydatków na renty. Tak się jednak nie stało i fundusz rentowy ma obecnie 18 mld zł deficytu. Podniesienie składki rentowej oznacza wzrost kosztu pracy, jest więc niekorzystne dla gospodarki, ale jest nieuniknione w sytuacji, kiedy deficyt finansów publicznych sięga 100 mld zł – uważa organizacja.
Według niej płacona przez pracownika część składki rentowej w wysokości 1,5 proc. wynagrodzenia, jest zdecydowanie zbyt niska, by sfinansować renty wypłacane pracownikom i ich rodzinom. Jeżeli ma zostać dotrzymana umowa społeczna z 1999 r., zgodnie z którą dochody i wydatki funduszu rentowego powinny się równoważyć dzięki składkom płaconym solidarnie przez pracowników i pracodawców, to zarówno pracownicy, jak i pracodawcy powinni płacić składki w wysokości 5 proc. wynagrodzenia – przekonuje Konfederacja.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach