Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


30 września 2010 r.

Składki do OFE na razie nie powiększą polskiego długu

Polska i inne kraje, które mają systemy emerytur kapitałowych, będą mogły odliczać od długu i deficytu sektora finansów publicznych pieniądze przekazywane z budżetu do systemu emerytalnego – zaproponowała Komisja Europejska. – To nie rozwiąże naszych problemów z narastającym długiem. Nie zwalnia nas też z reformy finansów publicznych – ostrzega Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Komisja Europejska ustaliła, że przy ocenie nadmiernego długu będzie brać pod uwagę koszty reform emerytalnych w tych krajach, które je przeprowadziły. W ten sposób częściowo spełniła postulaty dziewięciu państw UE, które z inicjatywy Polski domagały się zmiany statystycznej metodologii liczenia długu, tak by uwzględniała ona koszty reform emerytalnych w długu publicznym i deficycie budżetowym.

W pierwszym roku Polska mogłaby odliczyć od deficytu 100 proc. sum przekazywanych do OFE, w drugim 80 proc. Po pięciu latach byłoby to już tylko 0,8 proc. – Jeśli nie będziemy musieli zaliczać do deficytu środków przekazywanych do OFE, nasze finanse zyskają oddech, szczególnie w latach 2011-2012, kiedy zadłużenie będzie najwyższe – ocenia główna ekonomistka Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Podkreśla jednak, że jest to rozwiązanie tylko na pięć lat. Tymczasem osiągnięcie równowagi w związku z problemem demograficznym i wynikającym z niego starzeniem się społeczeństwa zajmie kilkadziesiąt lat. Zdaniem Starczewskiej-Krzysztoszek, nowe propozycje Komisji świadczą o tym, że coraz wyraźniej dostrzega ona problem zobowiązań wynikających ze starzenia się europejskich społeczeństw.

– Niewykluczone, że w najbliższych latach kolejne kraje zdecydują się na reformę systemów emerytalnych i wprowadzenie emerytur kapitałowych. Wtedy jest szansa, że KE ponownie zajmie się tym problemem i zgodzi się, aby koszt reformy emerytalnej był już na stałe, a nie na kilka lat, uwzględniany przy ocenie finansów danego państwa i traktowany jako inwestycja, a nie wydatek budżetowy – ma nadzieję ekspert Konfederacji.

T.Sz., PKPP Lewiatan



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach