7 maja 2009 r.
Zakładam agencję artystyczną. Będzie się nazywała „Ławica Gwiazd”. Od Ławicki oczywiście, tak sobie sprytnie wymyśliłem. Będę żył z prowizji od występów celebrities z mojej stajni. Muszę się jednak pospieszyć, bo ssanie na rynku dopiero się zaczyna, ale za moment pewnie zostaną mi same płotki. Jutro jadę do Gdańska, rozmawiać z Lechem Wałęsą.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zaprzyjaźniony producent płyt gipsowo wiórowych „ Gipsdeck sp. z o.o.” chciałby żeby Wałęsa wystąpił na kolacji z okazji przejścia na emeryturę głównej księgowej Gipsdecku. Są spore szanse na sukces. Kryzys ich nie dotknął, mogą nieźle zapłacić „ Muszę przecież utrzymać dom i godnie żyć” – powiedział Lech Wałęsa dziennikarzom po występie na imprezie Libertasa (imienia nie pamiętam). Prezesowi Walutkowi z Gipsdecku właściwie jest obojętne z czym wystąpi na kolacji, chociaż pani Ziucie, głównej księgowej marzy się, żeby Lechu zaśpiewał „ Like a rolling stone”, bo to jej przypomina chmurne i durne czasy sierpniowej Solidarności. Dorzucę do tego zdjęcie z Lechem po dwie dychy dla każdego i będzie super. Po drodze z Gdańska skoczę do Warszawy i się rozejrzę. Chrapkę mam na Olejniczaka. Ślicznie wyszedł w sesji „Wprost”. Jakby jeszcze namówić Nitrasa i Kurskiego, miałbym super trio do numeru z facetami w slipkach na wieczory panieńskie. Murowany sukces.
Zobaczycie, niedługo Doda będzie musiała ze stanika wyskoczyć na stojąco, żeby przebić w popularności moje gwiazdeczki. Do pokazów mody będę miał Joannę Senyszyn i posłankę Joannę Muchę. Julia Pitera będzie prowadziła country bale. Od przedszkola do Opola, strzelanie z kapiszonów, ściąganie kapeluszy lassem, groźny wzrok przy barze i inne takie tricki chwytające za serce. Wezmę jeszcze Czarneckiego Ryszarda do kaskaderki motocyklowej z jednoczesnym pisaniem na klawiaturze laptopa, Palikota odpuszczam, bo przereklamowany, poza tym bogaty, więc może stawkę zaporową mieć na występy. W końcu ile można zapłacić za prowadzenie konkursu Miss Żniw w Pocięłęku? Ale Tuska warto mieć. Oczywiście nie premiera, tylko tego tapicera spod Opola. Nazwisko ekstra a pewnie niedrogi będzie. Z naborem muszę jednak uważać. Kasa kasą, ale oferta musi być perfekcyjna, żadna szmira z górnych ławek poselskich u mnie nie ma szans. Tylko zawodowcy z parciem na szkło.
Boże jak to dobrze, że politycy przestają zajmować się polityką. W Polskę jedziemy drodzy panowie, w Polskę jedziemyyyy!
Paweł Ławicki „ Ławica Gwiazd Agency”
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach