24 maja 2007 r.
Marszałek Sejmu Ludwik Dorn utracił, zdaniem SLD, „moralne i polityczne prawo” do pełnienia obowiązków drugiej osoby w państwie i powinien ustąpić ze stanowiska. Wojciech Olejniczak poinformował na konferencji prasowej, że parlamentarzyści Sojuszu podjęli uchwałę w tej sprawie.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Chcemy, by ta sprawa została dostrzeżona — powiedział Olejniczak. Tłumaczył, że Sojusz nie składa wniosku o odwołanie Dorna, ponieważ, „nie chodzi o akt polityczny" i głosowanie, które i tak byłoby przegrane, tylko „o to, by pokazać, że SLD nie zgadza się z tymi metodami".
Uchwała ma związek z listem Dorna skierowanym do Instytutu Pamięci Narodowej z pytaniem o zawartość archiwów służb specjalnych PRL na temat sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a także osób im bliskich. Miało to miejsce przed posiedzeniem Trybunału w sprawie ustawy lustracyjnej.
— To fakt świadczący o naruszeniu podstawowych standardów życia publicznego. To dowód na to, że władze PiS przyzwalają na powszechne stosowanie praktyk sprawdzania przez członków tego ugrupowania nie tylko osób publicznych, ale właściwie każdego obywatela (...), to w sumie prosta metoda do zastraszania osób i środowisk krytycznych wobec rządu i jego politycznego zaplecza — przytoczył treść uchwały Jerzy Szmajdziński.
Wojciech Olejniczak podkreślił, że w sprawie lustracji SLD nie zmienia stanowiska. Sojusz jest za otwarciem archiwów IPN, lecz bez ujawniania tzw. informacji wrażliwych, np. dotyczących życia osobistego osób inwigilowanych przez SB.
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach