Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


14 sierpnia 2007 r.

SLD popiera rozwiązanie Sejmu, ale stawia warunki

— Będziemy głosować za skróceniem kadencji Sejmu, ale wcześniej oczekujemy poddania pod głosowanie wniosków o powołanie komisji śledczych — zapowiedział Janusz Olejniczak we wtorek. SLD deklaruje, że nie poprze kandydatury Janusza Kaczmarka na premiera rządu technicznego.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

— Nie wchodzą w grę już dzisiaj żadne wnioski o konstruktywne wotum nieufności — powiedział Olejniczak. Wniosek o wotum nieufności wobec rządu złożyli w Sejmie politycy LiS. Kandydatem partii na premiera jest były minister MSWiA Janusz Kaczmarek. Dla SLD jest on jedynie dobrym kandydatem na „świadka koronnego”. — On ten układ współtworzył, on ten układ autoryzował, on w tym układzie był — tłumaczył Olejniczak.


SLD w dalszym ciągu popiera samorozwiązanie Sejmu, zwłaszcza, że politycy tej partii sami złożyli taki wniosek. — Będziemy dążyć do przedterminowych wyborów — obiecywał Olejniczak. — Nie można iść na skróty — dodawał jednak.


Warunkiem poparcia partii dla rozwiązania Sejmu jest powołanie komisji śledczych w sprawie akcji CBA i śmierci Barbary Blidy. Sojusz chce także uzyskać jasne deklaracje Platformy Obywatelskiej, że w kolejnej kadencji Sejmu będzie wspierała powołanie komisji śledczych w tych sprawach.  — Są przesłanki, by te komisje powstały. W sprawie śmierci Barbary Blidy pojawiły się nowe okoliczności — mówił Olejniczak.


Na pomysły SLD pozytywnie odpowiedziała Platforma Obywatelska. — Nasza koncepcja jest prosta, dążymy do jak najwcześniejszych wyborów parlamentarnych i chcielibyśmy, jeszcze przed nimi, powołania komisji śledczej ds. CBA — poinformował Bronisław Komorowski.


(M.G.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach