14 września 2007 r.
Polacy nie chcą widzieć Leszka Millera w ławach sejmowych — wynika z sondażu GfK Polonia przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej". 54 proc. ankietowanych stwierdziło, że były premier „zdecydowanie nie powinien" kandydować z listy LiD.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Odpowiedź „zdecydowanie tak" wybrało zaledwie 4 proc. respondentów. 25 proc. badanych uważa, że „raczej nie", 14 proc. – „raczej tak", a 3 proc. nie wie.
Na liście wyborczej nie chcą widzieć Millera także aktualne władze SLD. Szef Sojuszu Wojciech Olejniczak apeluje o zmianę pokoleniową w szeregach partii. Jego zdaniem, Miller powinien skupić się na działalności doradczej, walkę o miejsca w parlamencie pozostawić natomiast młodszym kolegom. Podobnego zdania jest Aleksander Kwaśniewski, szef rady programowej LiD. Władze LiD obawiają się, że Leszek Miller, który jest symbolem „kolesiowskich" rządów SLD i afery Rywina, zniechęci do Lewicy i Demokratów wyborców zbliżonych do centrum.
Za Millerem murem stoi jednak łódzka Rada Wojewódzka SLD, jego kandydaturę poparło w głosowaniu 40 osób, a wstrzymała się jedna. — Przyjęto nawet uchwałę w mojej sprawie. Teraz nie mogę się już wycofać z walki o miejsce na liście — mówi Miller.
(źródło: „Rzeczpospolita")
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach