19 marca 2007 r.
Aż 51proc. Polaków nie chce amerykańskich baz rakietowych w Polsce. Tak wynika z sondażu przeprowadzonego przez „Rzeczpospolitą”. Budowę tarczy popiera jedynie 30 proc. respondentów. Sytuacja jest skomplikowana także w innych krajach Europy. Społeczeństwo i politycy są w tej kwestii wyjątkowo podzieleni.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Do tej pory władze naszego kraju raczej nie zakładały referendum w sprawie budowy elementów tarczy rakietowej. Politycy większości partii wypowiadali się pozytywnie o projekcie. Tymczasem nastroje w społeczeństwie są nieprzychylne tym pomysłom. Najwięcej przeciwników tarczy jest wśród wyborców SLD i Samoobrony. Respondenci podkreślali, że o zgodzie na budowę wyrzutni rakietowych powinno zdecydować referendum. 19 proc. badanych nie miało zdania na ten temat.
Podobne nastroje panują w Czechach, gdzie według amerykańskich planów ma powstać stacja radarowa. W Trokavcu, wsi gdzie ma zostać zbudowana stacja, odbyło się w sobotę referendum. 71 z 88 uprawnionych do głosowania wypowiedziało się przeciw budowie. Czesi także skłaniają się do referendum.
Pomysł budowy tarczy antyrakietowej dzieli także Niemców. — Nie potrzebujemy żadnych nowych rakiet w Europie. SPD nie chce nowego wyścigu zbrojeń pomiędzy USA i Rosją na europejskim kontynencie — powiedział przewodniczący niemieckiej SPD Kurt Beck. Zwrócił się do Europejczyków, aby jednogłośnie przeciwstawili się budowie systemu. Taka postawa niemieckiej lewicy może doprowadzić do poważnych zgrzytów w koalicji CDU-CSU-SPD, która obecnie sprawuje rządy w tym kraju. Dominujący w rządzie chadecy, i sama kanclerz Angela Merkel, nie wykluczają poparcia dla amerykańskiej inicjatywy.
Tymczasem zaskakującą deklarację złożył premier Ukrainy Wiktor Janukowycz. — Ukraina jest gotowa przyłączyć się do rozmów o amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie oraz wziąć udział w budowaniu tego systemu — powiedział w telewizyjnym wywiadzie. Podkreślił, że jego kraj ma możliwości techniczne, aby spełniać istotną rolę w projekcie. Jeszcze niedawno władze Ukrainy były negatywnie nastawione do budowy systemu. Zmieniło się to po kijowskiej wizycie szefa amerykańskiej agencji obrony antyrakietowej generała Henry'ego Oberinga. Janukowycz zauważył, że nadszedł już czas, aby wszystkie zainteresowane kraje podjęły wspólne rozmowy.
Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że Amerykanie sceptycznie odnoszą się do pomysłów budowy tarczy w ramach NATO. Jest to pomysł kanclerz Angeli Merkel. Pozwoliłby Niemcom i innym krajom Europy Zachodniej w większym stopniu zaakceptować amerykańskie pomysły. USA obawia się jednak, że natowskie procedury znacznie spowolnią budowę i rozmyją procedury dowodzenia całym systemem.
Tymczasem oficjalne rozmowy z polskim rządem jeszcze się nie rozpoczęły. Cała sprawa potrwa zapewne kilka miesięcy, a jej wynik wcale nie wydaje się być przesądzony.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach