Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


16 października 2007 r.

Sprawiedliwość społeczna według socjaldemokraty

Większość komentujących wczorajszą debatę Kwaśniewski – Tusk (kolejność nazwisk alfabetyczna) koncentruje się z lubością na wspominaniu ciosów, które zadali sobie oponenci – jak gdyby był to pojedynek bokserów. Tymczasem róznica wag była widoczna gołym okiem – i na ring obu tych Panów żadna federacja bokserska jednocześnie by nie wpuściła. Umykają w komentarzach drobne szczegóły – i dzisiaj o jednym z nich.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

W pewnym momencie debaty Kwaśniewski pochylił się nad losem pielęgniarek – wspominając mamę Donalda Tuska, która jest pielęgniarką, i swoją nieżyjącą mamę – która nią była. Mówiąc o podatku liniowym powiedział coś takiego – gdyby został wprowadzony, zarówno moja jak i Pańska mama zarobiłyby więcej o 720 zł, gdy tymczasem już Pan (Tusk) miałby więcej o 20 000 zł, a dochód netto Bieleckiego zwiększyłby się o kilkaset tysięcy złotych.

To świetna ilustracja dowcipu o rodzaju modlitw wznoszonych przez różne nacje. W skrócie - Amerykanin prosi w modlitwie, aby w nadchodzącym roku mógł zarabiać więcej – przynajmniej tyle ile sąsiad. Polak modli się o to, aby sąsiad zarabiał mniej – najwyżej tyle, co on.

Panie Prezydencie Kwaśniewski – mnie naprawdę cieszy, kiedy w mojej kieszeni zostanie więcej – niechby to było i 720 zł. Jeżeli sąsiadowi przy okazji zostanie więcej o 20 000 zł też dobrze – zapewne dołoży się w większym stopniu do finansowania naszych lokalnych, małych inicjatyw, i zainwestuje w otoczenie swojego domu – a to podniesie wartość mojego, który stoi w pobliżu.

Znacznie mniej zabawnie jest, kiedy zabierając sąsiadowi zabieracie i mnie. Ale stosując Pańską argumentację można znaleźć pocieszenie – jemu zabierzecie 20 000, a mnie tylko 720. I za to dziękuję.

Lech Tyski



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach