21 maja 2007 r.
W wywiadzie dla tygodnika „Wprost” minister obrony narodowej Aleksander Szczygło ostro skrytykował Trybunał Konstytucyjny. Według niego niektórzy członkowie Trybunału to poplecznicy komunizmu, członkowie tzw. towarzystwa. — Przynajmniej niektórzy sędziowie. Ci, którzy pouczają innych jak żyć, a sami sądzą, że ich te miary nie dotyczą. Uchodzą za autorytety, a nie powinni nimi być. Na przykład prezes Jerzy Stępień — mówi minister.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zdaniem Szczygły w Polsce podejmowane są próby „kontrrewolucji". — Stoją za tym ludzie, którym się dobrze żyło w III RP. Ci, którzy potrafili pływać w najbardziej mętnej wodzie — mówi szef MON. Minister wyjaśnił, że na myśli ma przede wszystkim Aleksandra Kwaśniewskiego i środowiska z nim związane.
Jego zdaniem Kwaśniewski jest groźny dla Polski. — Nie byłby, gdyby ograniczał się do wizytówki „były prezydent RP". Ale on chce być aktorem na scenie politycznej i chce powrotu układów sprzed afery Rywina — twierdzi Szczygło.
Szef MON dodał jednak, że w pewnym sensie szanuje byłego prezydenta. — Mimo wszystko to jest taki swojski cwaniak. Z podkreśleniem na słowo „cwaniak" — stwierdził.
(źródło: „Wprost”)
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach