24 października 2007 r.
Trybunał Konstytucyjny uznał, że asesorzy nie mogą pełnić funkcji sędziowskich i orzekać w sprawach sądowych. Jest to niezgodne z konstytucją. Wyrok zacznie obowiązywać dopiero po 18 miesiącach.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Autorzy skarg konstytucyjnych podkreślają, że brak jest prawnych gwarancji niezawisłości asesorów. Wedle Rzecznika Praw Obywatelskich, który wsparł jeden z wniosków do Trybunału „zakwestionowane przepisy ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych w zakresie, w jakim zrównują asesorów sądowych z sędziami, wyposażając ich w równe sędziom kompetencje orzecznicze w zakresie sprawowania wymiaru sprawiedliwości, godzą w konstytucyjne prawo do sądu”.
Asesor to kandydat na sędziego, mianowany na okres próbny przez ministra sprawiedliwości. Jest ich w Polsce ok. 1600. Załatwiają ok. 3 mln spraw rocznie. W niektórych sądach rejonowych stanowią od 30 do 50 proc. składu sędziowskiego.
Zdaniem autorów skarg, w tym Krajowej Rady Sądownictwa i Rzecznika Praw Obywatelskich asesor nie jest pełnoprawnym sędzią, gdyż brak jest gwarancji jego niezawisłości, co jest sprzeczne z konstytucją. Trybunał Konstytucyjny przyznał im rację. Zastrzegł jednak, że dotychczasowe wyroki wydane przez asesorów zachowują swoją ważność. Odroczył też o maksymalny okres 18 miesięcy moment wejścia orzeczenia w życie.
Wejście w życie wyroku będzie niemałym problemem. Zwłaszcza dla sądów rejonowych. Asesorzy orzekają obecnie w większości drobnych spraw. Decydują też o stosowaniu aresztów.
W Sejmie od czerwca tego roku znajdował się prezydencki projekt ustawy zakładającej likwidację asesury. Zamiast tego prezydent miałby prawo do powoływania sędziów na 2 – 4 letni okres próbny. Po tym czasie Krajowa Rada Sądownicza oceniałaby sędziego i decydowała o dożywotniej nominacji. W związku ze skróceniem kadencji Sejmu prezydent będzie musiał ponownie złożyć projekt w parlamencie.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach