24 października 2007 r.
Pozbawienie mężczyzn prawa do wcześniejszej emerytury w zakresie takim jak kobiet jest niczym nieuzasadnionym pominięciem ustawodawczym o cechach dyskryminujących — stwierdził Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 23 października i uznał, że ustawa o rentach i emeryturach z FUS-u narusza zasadę równości płci.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ustawa o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest niezgodna z konstytucją w zakresie, w jakim nie przyznaje prawa do emerytury w obniżonym wieku emerytalnym mężczyźnie, który — odpowiednio jak kobieta, która nabywa to prawo po osiągnięciu wieku 55 lat i co najmniej 30-letniego okresu składkowego i nieskładkowego — osiągnął wiek 60 lat i co najmniej 35-letni okres składkowy i nieskładkowy.
Do tej pory mężczyzna, który chciał przejść na wcześniejszą emeryturę, musiał uzyskać orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy. Ustawodawca przekroczył więc granice przysługującej mu swobody, naruszając konstytucyjną zasadę równości oraz zakaz dyskryminacji ze względu na płeć — stwierdził Trybunał.
Zdaniem sędziów konstytucja dopuszcza różnicowanie płci tylko w ściśle określonych przypadkach. Argumentem nie są różnice biologiczne i społeczne między kobietami i mężczyznami. Przywileje emerytalne kobiet w stosunku do mężczyzn mogą naruszyć zasadę równości. Zdaniem Trybunału została też złamana zasada wzajemności, która wiąże prawo do świadczeń emerytalnych z udziałem świadczeniobiorcy w tworzeniu funduszu ubezpieczeniowego.
Ustawodawca otrzymał rok na wprowadzenie odpowiednich zmian. Trybunał zaznaczył jednak, że sądy orzekające w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych powinny uwzględniać wyrok z 23 października.
Sprawa wynikła dzięki mężczyźnie z Łodzi, który po osiągnięciu wieku 60 lat i 40-letniego okresu składkowego i nieskładkowego złożył wniosek o przyznanie wcześniejszej emerytury. Argumentował, że po śmierci żony przejął opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem i w związku z tym nie może kontynuować zatrudnienia. ZUS odmówił, powołując się na brak podstaw prawnych. Decyzję odmowną mężczyzna zaskarżył do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych. Sprawa znalazła finał w Trybunale Konstytucyjnym.
(TK, M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach