12 grudnia 2006 r.
Premier rozpoczyna dzisiaj przegląd ministerstw. Chce sprawdzić, w których ministerstwach dzieje się dobrze, a w których źle. Dobrych ministrów zapewne pochwali, a złych zgani i pogoni do roboty. Od razu mogę Premierowi podpowiedzieć: to próżny trud. Wiadomo: co dobre, to zasługa kolektywu PiS, a co złe — wina układu, szarej sieci, brydżowych stolików i Platformy Obywatelskiej. Wiemy to bez przeglądu.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Premier stawia się znowu w bardzo trudnej sytuacji (najwyraźniej to lubi — co chwilę stawia się w coraz trudniejszych sytuacjach). Wyobraźmy sobie przez chwilę, że np. resort gospodarki (skarbu, finansów itp.) źle pracuje — to oczywiście taka hipoteza dla potrzeb niniejszego felietonu, ponieważ wiemy wszyscy doskonale, że taka sytuacja nie jest możliwa w naszej rzeczywistości.
Minister traci pracę. Wolne stanowisko niechętnie, bez entuzjazmu, ale z poczuciem misji i obowiązku obejmuje były Premier, który ma kompetencje. A co z ministrem?
Możemy być pewni, że były już minister będzie się wkrótce sprawdzał na kolejnym, odpowiedzialnym odcinku.
Towarzysze Ministrowie trzymajcie się — do następnego przeglądu.
Romek Gabrysz
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach