16 grudnia 2010 r.
Komisja Europejska chce zniesienia procedury „exequatur” polegającej na zatwierdzeniu przez sąd jednego kraju UE orzeczenia sądu innego państwa członkowskiego i nadaniu mu klauzuli wykonalności. Reforma ta ma spowodować oszczędności rzędu 48 mln euro, a także ułatwić transgraniczne stosunki handlowe, w szczególności małym i średnim przedsiębiorstwom. Procedura „exequatur” jest przeprowadzana w całej UE ponad 10 tys. razy rocznie.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Komisję zamierza przeprowadzić gruntowną reformę tzw. „rozporządzenia Bruksela I” z 2001 r., czyli aktu prawnego UE zawierającego zasady ustalające, który sąd jest właściwy do rozpatrywania konkretnych spraw transgranicznych oraz w jaki sposób orzeczenia wydawane w jednym państwie członkowskim są uznawane i wykonywane w innym kraju UE. Celem reformy jest wzmocnienie jednolitego rynku i zmniejszenie biurokracji. Reforma ma również wzmocnić ochronę europejskich konsumentów w ich stosunkach z przedsiębiorcami z państw trzecich, zwiększyć pewność prawa w odniesieniu do zawieranych przez przedsiębiorstwa umów dotyczących jurysdykcji, a także zwiększyć konkurencyjność europejskiej branży arbitrażowej.
Mimo że jednolity rynek daje przedsiębiorstwom dostęp do 500 mln konsumentów, jedynie jedna czwarta z 20 mln europejskich MŚP utrzymuje transgraniczne stosunki handlowe. Jak pokazało przeprowadzone ostatnio badanie, niemal 40 proc. przedsiębiorstw byłoby w większym stopniu zainteresowane wymianą handlową poza swym rynkiem krajowym, gdyby uproszczono procedury sądowego rozstrzygania sporów.
Główna zmiana przewidziana w przyjętej przez Komisję reformie rozporządzenia „Bruksela I” z 2001 r. polega na zniesieniu uciążliwej procedury „exequatur”: zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami orzeczenie wydane w jednym państwie członkowskim nie staje się w sposób automatyczny skuteczne w innym państwie członkowskim. W tym celu sąd kraju, w którym orzeczenie ma być wykonane, musi najpierw zatwierdzić to orzeczenie, a następnie nadać mu klauzulę wykonalności w drodze specjalnej procedury pośredniej, zwanej procedurą „exequatur”.
W sprawach bardziej złożonych koszty tej procedury, obejmujące wynagrodzenie adwokatów, koszty tłumaczenia oraz koszty sądowe, mogą sięgać nawet 12,7 tys. euro. Ponadto w niektórych państwach uznanie i nadanie orzeczeniu klauzuli wykonalności może trwać nawet kilka miesięcy. W ponad 95 proc. przypadków procedura ta jest czystą formalnością. Stąd też wniosek Komisji przewidujący jej zniesienie. W przyszłości orzeczenia w sprawach cywilnych i handlowych wydane przez sąd jednego państwa członkowskiego będą automatycznie wykonalne w całej UE. Możliwe będzie wstrzymanie wykonania orzeczenia przez sąd, jednak tylko w wyjątkowych okolicznościach, takich jak naruszenie praw do rzetelnego procesu przez sąd zagraniczny, który wydał dane orzeczenie.
Komisja proponuje także zwiększenie ochrony konsumentów w przypadku sporów prawnych, w których stroną są podmioty pochodzące z państw nienależących do UE: obecnie przepisy krajowe poszczególnych państw członkowskich regulujące kwestie prawa właściwego w przypadku pozwanych pochodzących z państw trzecich znacznie różnią się między sobą. Podczas gdy w jednych państwach członkowskich przepisy krajowe zezwalają osobom fizycznym lub prawnym na wytoczenie przed sądem krajowym powództwa przeciwko pozwanemu spoza UE, w innych państwach członkowskich przepisy krajowe takiej możliwości nie przewidują. Zaproponowana reforma spowoduje, że sprawy ze stosunków między konsumentem mającym miejsce zamieszkania na terytorium UE a przedsiębiorstwem mającym siedzibę poza UE będą w przyszłości należeć do jurysdykcji sądu właściwego dla miejsca zamieszkania konsumenta, bez względu na to, w którym państwie członkowskim konsument ten zamieszkuje.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach