Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


24 października 2007 r.

Tusk: Chcemy, aby PSL był współgospodarzem, a nie przystawką

Wynik wyborów nie będzie najważniejszym kryterium podczas rozmów koalicyjnych PO i PSL-u. Zwycięzca wyborów powinien być zdolny do większego kompromisu. PSL będzie miało tylu ministrów, aby czuło się współgospodarzem, a nie przystawką rządu — zapowiedział w środę Donald Tusk.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Zdaniem Tuska jego dotychczasowe kontakty z Waldemarem Pawlakiem oraz wspólne rządy Platformy i PSL-u w sejmikach wojewódzkich dają nadzieję na szybkie porozumienie. — Wczorajsze wypowiedzi Waldemara Pawlaka utwierdzają mnie w tym — podkreślił Tusk w TVN24.


Lider PO zapowiedział, że podczas środowego spotkania z liderem PSL-u nie będzie stawiał twardych warunków, a arytmetyka nie będzie jedynym sposobem na obliczenie ilości stanowisk należnych ludowcom. Zdaniem Tuska koalicjant powinien czuć się w rządzie jak współgospodarz i współodpowiedzialny. — Obaj będziemy się czuli bezpiecznie, jeśli będziemy partnerami — stwierdził.


Liderowi PO zależy też, aby na środowym spotkaniu ustalone zostały zasady współpracy. Kandydat na premiera chce przekonać Pawlaka do priorytetów jego partii. Chodzi o wprowadzenie podatku liniowego, ograniczenie biurokracji, deregulację i odchudzenie administracji państwowej. Najpoważniejszym problemem dzielącym obie partie jest podatek liniowy. Jak przekonywał w środę Tusk, projekt Platformy zakłada wprowadzenie przyjaznego podatku liniowego uzupełnionego o ulgi prorodzinne. Takie rozwiązanie wzmocni polską rodzinę, ale głównie radykalnie uprości podatki. — Każdy odczuje korzystne skutki prostego systemu podatkowego — stwierdził Tusk.


Lider PO pytany o udział ekspertów w jego rządzie zapowiedział, że musi się w nim znaleźć miejsce dla klasycznej służby cywilnej, niekoniecznie jednak na stanowiskach ministerialnych. Tusk chce, aby ministrami zostali politycy, którzy jednocześnie znają się na rzeczy. Nie wykluczył, że szefem MON-u zostanie Radosław Sikorski, a ministrem spraw zagranicznych Władysław Bartoszewski.


Platforma nie chce odwetowego czyszczenia stanowisk. Tusk zapowiedział jednak, że jest zwolennikiem ograniczania obecności polityków w różnych dziedzinach życia społecznego i gospodarczego. Wyjątkiem jest tutaj szef CBA Mariusz Kamiński, którego Tusk będzie się starał szybko odsunąć od pełnionej funkcji.


Z wypowiedziami lidera Platformy Obywatelskiej współgrają słowa Waldemara Pawlaka. — Dwa razy byłem premierem, wiem, ile to kosztuje, więc nie muszę się tak emocjonować stanowiskami. Nie muszę być w rządzie — zapowiedział w radiu ZET. Zdaniem Pawlaka najważniejsze jest sprawne funkcjonowanie rządu, takie, które sprawiałoby, że gospodarka i ludzie będą widzieli szansę na dobre działanie. Sam mógłby objąć stanowisko marszałka Sejmu. O takiej możliwości będzie rozmawiał w środę z Tuskiem.


(M.G.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach