Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


28 września 2007 r.

Tusk: Nie ulegnę szantażom

— Nie mam zamiaru ulegać szantażom — podkreślił na antenie radia RMF FM lider Platformy Donald Tusk. Polityk zapewnił, że po wyborach podejmie współpracę z każdym, kto będzie rozsądnie myślał o przyszłości.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Debata o debacie, której nie będzie

Od kilku dni przez scenę polityczną przetacza się burza wokół debaty, która – jak twierdzi szef rządu – nie jest Polsce potrzebna. Chodzi o ewentualne spotkanie premiera Jarosława Kaczyńskiego z przewodniczącym PO Donaldem Tuskiem. Argumentem, jaki premier ostatnio wyciągnął z rękawa, było stwierdzenie, że „z pomocnikiem rozmawiać nie będzie, skoro może rozmawiać z szefem” (czyt. Aleksandrem Kwaśniewskim).

Wczoraj w Łodzi szef rządu mówił: — Niech Donald Tusk publicznie stwierdzi, że nigdy, pod żadnym pozorem, nie zawrze sojuszu z LiD. Chciałbym, żeby to powiedział, wtedy będziemy mogli rozmawiać. Jeżeli tego nie powie, to jest tylko pomocnikiem pana Kwaśniewskiego.

Co na to Donald Tusk? — Nie mam zamiaru ulegać niemądrym szantażom — to komentarz lidera Platformy do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego.

— Po wyborach będę współpracował z każdym bez wyjątku, kto będzie rozsądnie myślał o przyszłości i o współpracy z PO — zapewnił Tusk. — Z mojego punktu widzenia dzisiaj pan Kaczyński nie jest w niczym lepszy od pana Kwaśniewskiego i odwrotnie — ocenił.

Tusk: Premier jest jak rozkapryszony smarkacz

Odnosząc się do słów szefa rządu o „pomocniku Kwaśniewskiego", lider Platformy powiedział, że „premier Kaczyński nie pierwszy raz zachowuje się jak źle wychowany, naburmuszony berbeć", który „nie mając argumentów, stara się zawsze upokarzać".

— Dla mnie to jest osobiście nieznośne doświadczenie, że premier polskiego rządu potrafi niczym taki rozkapryszony smarkacz w piaskownicy brać łopatkę i starać się tą łopatką po głowie uderzać — podsumował.

Zdaniem Tuska, zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Aleksander Kwaśniewski „zasłużyli się dla umocnienia polskiego socjalizmu, czyli utraty nadziei wielu ludzi". Szef PO dodał, że „będzie spokojnie czekał na wyniki rywalizacji w obozie polskiego socjalizmu” (czyt. debaty Kaczyński-Kwaśniewski).

— Bardzo chętnie spotkam się z tym, kto te eliminacje przebrnie — oświadczył lider Platformy.

(M.S.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach