28 września 2007 r.
— Nie mam zamiaru ulegać szantażom — podkreślił na antenie radia RMF FM lider Platformy Donald Tusk. Polityk zapewnił, że po wyborach podejmie współpracę z każdym, kto będzie rozsądnie myślał o przyszłości.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Debata o debacie, której nie będzie
Od kilku dni przez scenę polityczną przetacza się burza wokół debaty, która – jak twierdzi szef rządu – nie jest Polsce potrzebna. Chodzi o ewentualne spotkanie premiera Jarosława Kaczyńskiego z przewodniczącym PO Donaldem Tuskiem. Argumentem, jaki premier ostatnio wyciągnął z rękawa, było stwierdzenie, że „z pomocnikiem rozmawiać nie będzie, skoro może rozmawiać z szefem” (czyt. Aleksandrem Kwaśniewskim).
Wczoraj w Łodzi szef rządu mówił: — Niech Donald Tusk publicznie stwierdzi, że nigdy, pod żadnym pozorem, nie zawrze sojuszu z LiD. Chciałbym, żeby to powiedział, wtedy będziemy mogli rozmawiać. Jeżeli tego nie powie, to jest tylko pomocnikiem pana Kwaśniewskiego.
Co na to Donald Tusk? — Nie mam zamiaru ulegać niemądrym szantażom — to komentarz lidera Platformy do wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego.
— Po wyborach będę współpracował z każdym bez wyjątku, kto będzie rozsądnie myślał o przyszłości i o współpracy z PO — zapewnił Tusk. — Z mojego punktu widzenia dzisiaj pan Kaczyński nie jest w niczym lepszy od pana Kwaśniewskiego i odwrotnie — ocenił.
Tusk: Premier jest jak rozkapryszony smarkacz
Odnosząc się do słów szefa rządu o „pomocniku Kwaśniewskiego", lider Platformy powiedział, że „premier Kaczyński nie pierwszy raz zachowuje się jak źle wychowany, naburmuszony berbeć", który „nie mając argumentów, stara się zawsze upokarzać".
— Dla mnie to jest osobiście nieznośne doświadczenie, że premier polskiego rządu potrafi niczym taki rozkapryszony smarkacz w piaskownicy brać łopatkę i starać się tą łopatką po głowie uderzać — podsumował.
Zdaniem Tuska, zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Aleksander Kwaśniewski „zasłużyli się dla umocnienia polskiego socjalizmu, czyli utraty nadziei wielu ludzi". Szef PO dodał, że „będzie spokojnie czekał na wyniki rywalizacji w obozie polskiego socjalizmu” (czyt. debaty Kaczyński-Kwaśniewski).
— Bardzo chętnie spotkam się z tym, kto te eliminacje przebrnie — oświadczył lider Platformy.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach