25 stycznia 2007 r.
— Trudno mi mówić o satysfakcji, ale z zadowoleniem przyjmuję dzisiaj wręcz lawinę oświadczeń autorytetów z zakresu prawa, począwszy od komisarza wyborczego Warszawy, przez profesorów prawa, specjalistów od samorządu, takich jak profesor Regulski, profesor Kulesza, profesor Piotrowski, konstytucjonalista, mógłbym dalej wymieniać, że wszyscy oni mówią: nie ma powodu, aby powtarzać wybory. Wszyscy oni także mówią, że premier Kaczyński myli się, mówiąc tak stanowczo, że pani Gronkiewicz-Waltz nie jest już prezydentem Warszawy. To jest znacząca pomyłka, ale myślę, że nic by się nie stało i nie straci na prestiżu pan premier Kaczyński, jeśli przyzna się dzisiaj do błędu i powie: zagalopowałem się — mówił Donald Tusk w „Sygnałach Dnia”.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zdaniem lidera Platformy o konieczności przeprowadzenia dodatkowych wyborów powinien decydować sąd, „a nie politycy — ani Tusk, ani Kaczyński, ani Hanna Gronkiewicz - Waltz", ponieważ istnieją różne interpretacje prawne.
Prawnicy współpracujący z Hanną Gronkiewicz-Waltz twierdzą, że nie musiała składać oświadczenia majątkowego męża, ponieważ nie prowadzi on działalności w Warszawie.
W „Salonie Politycznym Trójki" Donald Tusk wezwał premiera do wspólnego szukania rozwiązania, które pozwoliłoby uniknąć kosztownych, przyspieszonych wyborów. — Ja tylko o to apeluję, żeby dzisiaj Jarosław Kaczyński nie przesadzał z tą ambicją przejęcia kolejnej placówki, żeby nie ferował wyroków, żeby nie zastępował sądów, tylko żeby wspólnie ze mną znalazł wyjście. A dobrym wyjściem jest uniknięcie wyborów, jeśli prawo na to pozwoli. Od wojny, która zakończy się wyborami, zdecydowanie lepsze jest wyjście na gruncie prawa, które uchroni Warszawę przed kolejnymi wyborami. I szukamy dzisiaj, i proponujemy kilka rozwiązań. Ale dla nas bardzo ważna byłaby opinia prawników, sędziów, po to, żeby to było wyjście zgodne z prawem — mówił lider PO.
(A.P.)
Zobacz także:
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach