10 października 2007 r.
Donald Tusk chce spotkać się z widzami „Telewizji Trwam” i słuchaczami „Radia Maryja”. Media Tadeusza Rydzyka zarzucają jednak politykowi PO, że wielokrotnie obrażał słuchaczy, widzów oraz samego Rydzyka.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Sławomir Nowak, członek sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej, poinformował, że w środę rano Platforma zwróciła się do „Telewizji Trwam” i „Radia Maryja” z propozycją umożliwienia szefowi PO Donaldowi Tuskowi spotkania się z telewidzami i słuchaczami. Specjalne pismo w tej sprawie partia wysłała do dyrektora stacji Tadeusza Rydzyka. Jak dotąd media Tadeusza Rydzyka twierdziły, że propozycje spotkania pojawiały się wyłącznie za pośrednictwem środków masowego przekazu.
Nieoficjalne propozycje spotkania politycy PO kierowali w stronę Rydzyka już wcześniej. Na wtorkowej konferencji prasowej Donald Tusk mówił, że zawsze jest gotów na rozmowę ze słuchaczami i widownią mediów Tadeusza Rydzyka. — Proszę o taką możliwość, ale nie narzucam swojej osoby — mówił lider PO.
Komentarz toruńskich mediów jest raczej negatywny. W redakcyjnych komentarzach wypomniano liderowi PO, że „niejednokrotnie obrażał Radio Maryja, jego słuchaczy oraz założyciela i dyrektora tej katolickiej rozgłośni o. Tadeusza Rydzyka. Tak było chociażby ostatnio, kiedy pomimo wielu protestów PO emitowała zmontowany wyborczy spot”.
Stacje podkreślały też, że lider PO był wielokrotnie zapraszany do „Radia Maryja” i „Telewizji Trwam”. Jak do wtorku bez odzewu. Podczas ubiegłej kampanii wyborczej Tusk zgodził się na debatę przed mikrofonami i kamerami, ale bez udziału telefonicznego słuchaczy. Na takie rozwiązanie nie zgodzili się z kolei dziennikarze stacji należących do Tadeusza Rydzyka.
(PAP, M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach