8 lutego 2008 r.
Obywatele Polski i Litwy złożyli do Parlamentu Europejskiego ponad 28 tys. petycji, w których domagają się uwzględnienia wpływu planowanego rurociągu po dnie Bałtyku na środowisko naturalne. Chcą, by wykonawca — konsorcjum Nord Stream — oraz popierająca inwestycję Komisja Europejska wzięły pod uwagę zagrożenie ekologiczne dla akwenu.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Parlament Europejski opublikował sprawozdanie z przesłuchań przed Komisją Petycji w sprawie Gazociągu Północnego. W spotkaniu zorganizowanym wspólnie przez Komisję Petycji, Komisję Spraw Zagranicznych i Komisję Przemysłu PE oprócz posłów wzięli udział przedstawiciele spółki Nord Steam oraz Komisji Europejskiej.
Autorzy petycji skierowanych do PE są przekonani, że budowa rurociągu będzie miała wpływ na 85 milionów ludzi zamieszkujących wybrzeże Bałtyku. W petycji proponują rozważenie alternatywnej, lądowej trasy rurociągu. Argumentem za takim rozwiązaniem jest fakt, że budowa będzie przebiegać przez strefy skażone chemikaliami. Toksyczne frakcje utrzymujące się przy morskim dnie mogą zostać poruszone podczas układania rury. W związku z tym należy wstrzymać prace do momentu, w którym przeprowadzona zostanie niezależna ekspertyza wpływu rurociągu na ekologię Bałtyku.
Autorzy petycji chcą, aby deputowani do Parlamentu Europejskiego zapewnili, iż Komisja Europejska weźmie udział w przygotowaniu oceny wpływu niemiecko-rosyjskiej rury na środowisko. Tymczasem komisarz UE do spraw środowiska Stavros Dimas wyjaśniał w Parlamencie, iż taka ocena leży w gestii poszczególnych państw członkowskich.
Dirk von Ameln, dyrektor spółki Nord Stream, oświadczył, że projekt przebiega w ścisłej zgodności z wszelkimi przepisami i zasadami. Zapewnił też, że obecnie prowadzone są badania, które pozwolą określić wpływ inwestycji na środowisko. Dodał, że budowa samego rurociągu jeszcze się nie rozpoczęła. Według inwestorów znacznie tańszą alternatywę poprowadzenia rurociągu lądem, w tym również przez terytorium Polski i Litwy, odrzucono ze względu na wysokość opłat tranzytowych.
Podczas debaty wielu posłów podniosło szersze kwestie zależności energetycznej UE i stosunków z Rosją. Powtarzała się opinia, że brak zaufania wobec poczynań Moskwy stanowi główne źródło obaw związanych z budową gazociągu. Deputowani zaapelowali do zaangażowanych stron o większą otwartość i lepsze informowanie opinii publicznej na temat gazociągu.
T.Sz., PE
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach