Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


18 czerwca 2009 r.

UKE ocenia Kartę Równoważności TP

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej opublikowała stanowisko w sprawie Karty Równoważności przedstawionej przez TP S.A. w odpowiedzi na plany regulatora dotyczące podziału największej polskiej firmy telekomunikacyjnej. Według szefowej UKE, Karta Równoważności w obecnym kształcie stanowi jedynie obietnicę rozpoczęcia realizacji obowiązków regulacyjnych ciążących od dłuższego czasu na TP i nie daje gwarancji realizacji tych samych celów, jakie może przynieść rozdział funkcjonalny.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Prezes UKE rozważa podział TP S.A., by zapewnić operatorom alternatywnym odpowiednie, niedyskryminujące warunki działalności. Operatorzy alternatywni od lat zgłaszają problemy z realizacją przez największego operatora obowiązków regulacyjnych, w tym obowiązku niedyskryminacji w zakresie dostępu do infrastruktury TP. Mimo że problemy te są przedmiotem wielu decyzji wydanych w ciągu ostatnich 3 lat, sytuacja się nie zmienia. Szefowa UKE zapewnia jednak, że jej celem nie jest przymusowy podział operatora zasiedziałego, ale poprawa konkurencji na rynku telekomunikacyjnym.

W ocenie prezes UKE, Karta Równoważności przedstawiona przez TP 30 marca tego roku stanowi jedynie obietnicę rozpoczęcia realizacji obowiązków regulacyjnych ciążących na TP od dłuższego czasu. Rozwiązania, które TP proponuje obecnie, powinny być wdrożone w efekcie obowiązków regulacyjnych nałożonych na Telekomunikację Polską S.A., jako operatora zajmującego pozycję znaczącą. Jednak do tej pory TP nie wdrożyła żadnych mechanizmów zabezpieczających przed dyskryminacją.

Ponadto w Karcie Równoważności zabrakło m.in. zapisów o odrębnym zarządzie dla części hurtowej TP, o oddzielnym rachunku wyników i szczegółowym określeniu systemu motywacyjnego pracowników części hurtowej, zależnym od wyników sprzedaży części hurtowej. Także zapisy o rozdzieleniu systemów informatycznych są dość lakoniczne i mało szczegółowe, a tylko takie rozwiązanie gwarantowałoby niezależność części hurtowej TP.

Karta w obecnym kształcie nie spełniałaby również swojej roli dlatego, że określony w niej proces realizacji usług hurtowych dla operatorów alternatywnych różni się od procesu realizacji usług dla jednostki detalicznej TP, co stwarza możliwość dyskryminacji. W Karcie Równoważności nie ma także rozwiązania dla problemu konfliktu interesów w obrębie celów strategicznych jednostki hurtowej i detalicznej. Jeden zarząd ma podejmować sprzeczne biznesowo decyzje dotyczące jednostki hurtowej i detalicznej. Przy takiej organizacji trudno uniknąć możliwości preferowania sprzedaży do własnej części detalicznej.

Zdaniem szefowej UKE, Karta Równoważności powinna wskazywać rozwiązania, które posiada rozdział funkcjonalny, a nie posiada Karta Równoważności, następnie szczegółowo opisać sposoby osiągnięcia tego samego rezultatu, jaki miałby zostać osiągnięty przez rozdział funkcjonalny. Zbyt ogólne zapisy Karty, a także brak harmonogramu jej wdrożenia sugerują, że działania TP zmierzają do odsunięcia w czasie rozwiązań, które mają zapewnić efektywną konkurencję na rynku telekomunikacyjnym w Polsce – ocenia prezes Urzędu.

T.Sz., UKE



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach