2 grudnia 2008 r.
„Po co drzeć koty?” — pod takim hasłem rusza kampania billboardowa promująca instytucję polubownych sądów konsumenckich. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Inspekcja Handlowa będą zachęcać konsumentów i przedsiębiorców do pozasądowego rozwiązywania sporów.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Z badania przeprowadzonego przez TNS OBOP w 2007 r. wynika, że trzy czwarte Polaków nigdy nie słyszało o polubownych sądach konsumenckich. Właśnie dlatego przez dwa przedświąteczne tygodnie – między 1 a 15 grudnia br. – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wspólnie z Inspekcją Handlową prowadzi kampanię promującą działalność polubownych sądów konsumenckich. W 48 miastach pojawi się 1000 billboardów, których celem jest zwrócenie uwagi na korzyści płynące z polubownego rozwiązywania sporów dla wszystkich uczestników rynku.
Zasady postępowań prowadzonych przez sądy polubowne są bardzo proste. Konsument przede wszystkim powinien złożyć wniosek o rozpatrzenie sporu, co nie jest obarczone żadnymi kosztami. Może to zrobić za pomocą specjalnego formularza dostępnego w sekretariacie każdego sądu. Jeżeli okaże się, że sprawie można nadać dalszy bieg, odpis wniosku zostanie doręczony przedsiębiorcy. Ten w ciągu tygodnia powinien odpowiedzieć na piśmie wraz z oświadczeniem czy zgadza się na taką formę rozstrzygnięcia. W sytuacji, gdy przedsiębiorca nie wyrazi chęci na polubowne rozwiązanie sprawy, sąd zwróci wniosek konsumentowi.
Wyrok takiego sądu i ugoda przed nim zawarta mają moc równą wyrokowi sądu powszechnego i ugodzie zawartej przed takim sądem. Od jego decyzji nie przysługuje odwołanie. Strona niezadowolona może jednak zażądać uchylenia wyroku, a następnie złożyć skargę do sądu powszechnego.
Obecnie główną barierą dla rozwoju sądownictwa polubownego jest niska świadomość uczestników rynku. Konsumenci obawiają się skierowania sprawy do sądu konsumenckiego, utożsamiając go z sądem powszechnym – sformalizowanymi procedurami i koniecznością ponoszenia dużych nakładów finansowych na udowodnienie swojej racji. W pierwszym półroczu 2007 r. złożono zaledwie 1383 wniosków o rozpatrzenie sprawy przez sąd polubowny przy lokalnych jednostkach Inspekcji Handlowej. W analogicznym okresie 2008 r. było ich już o ponad 200 mniej.
Niechętni są jednak nie tylko konsumenci – również przedsiębiorcy, którzy nie widzą korzyści z poddania się polubownej jurysdykcji. Zgodnie z obowiązującym prawem, aby sprawa mogła być rozstrzygana w taki sposób zgodę muszą wyrazić obie strony sporu. Tymczasem w 2007 r., na blisko 2700 wniosków, aż w 1026 przypadkach przedsiębiorcy odmówili uczestnictwa w postępowaniu. Bez prokonsumenckiej postawy nie można jednak mówić o budowaniu reputacji i przewagi konkurencyjnej. Co więcej, utrata zaufania klientów może okazać się znacznie bardziej kosztowna niż naprawa lub wymiana towaru czy zwrot pieniędzy — podkreśla UOKiK.
T.Sz., UOKiK
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach