16 lipca 2010 r.
Komisja Europejska zaproponowała, by pozostawić państwom członkowskim UE swobodę w zakresie zezwalania lub nie na uprawy organizmów zmodyfikowanych genetycznie na ich terytorium. Kwestia ta dzieli poszczególne kraje od dziesięcioleci. Propozycja Komisji musi zostać zatwierdzona przez rządy państw UE i Parlament Europejski.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W dalszym ciągu ma funkcjonować unijny system zatwierdzania organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO) oparty na badaniach naukowych w zakresie ich bezpieczeństwa. Jednak rządy poszczególnych krajów będą mogły wprowadzać ograniczenia i zakazy uprawy wszystkich lub niektórych roślin zmodyfikowanych genetycznie na całym swym terytorium albo na jego części.
John Dalli, komisarz ds. zdrowia i polityki konsumenckiej, powiedział, że dotychczasowe doświadczenia z GMO pokazują, że państwa członkowskie potrzebują większej swobody w tym zakresie. Kraje UE mają różne stanowiska w sprawie GMO, co utrudnia podejmowanie wspólnych decyzji w sprawie ich zatwierdzania.
Niektóre państwa twierdzą, że uprawa GMO jest wydajniejsza i odporniejsza na szkodniki niż uprawa tradycyjnych roślin. Inne obawiają się, że GMO mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i środowiska. Wielu rolników wyraża obawy, że GMO mogą skazić tradycyjne i ekologiczne uprawy i tym samym negatywnie wpłynąć na ich sprzedaż.
W kwestii uprawy GMO UE pozostaje daleko w tyle za czołowymi producentami GMO takimi jak Stany Zjednoczone, Brazylia i Argentyna. Obecnie w UE uprawiać można jedynie dwie rośliny zmodyfikowane genetycznie, a tylko jedną z nich - zmodyfikowaną genetycznie odmianę kukurydzy o nazwie MON 810 - można stosować w żywności.
T.Sz., KE
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach