12 czerwca 2007 r.
Wszystko wskazuje na to, że prezes TVP Andrzej Urbański już niedługo podzieli los swojego poprzednika, Bronisława Wildsteina - pisze „Dziennik". Dymisji prezesa żąda LPR.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zdaniem Ligi, Urbański blokuje dostęp jej członków do stanowisk na Woronicza, czym łamie umowę koalicyjną. Prezes miał namawiać radę nadzorczą do odrzucenia wszystkich kandydatów na dyrektorów i wicedyrektorów ośrodków regionalnych, rekomendowanych przez LPR — czytamy w „Dzienniku".
Jak się dowiedział „Dziennik", do odwołania prezesa będą dążyć członkowie rady związani z LPR, a także część członków popieranych przez partię Jarosława Kaczyńskiego.
Według gazety, wniosek o odwołanie Urbańskiego jest już przygotowany, a poprą go nie tylko związani z LPR członkowie rady nadzorczej, ale także część członków popieranych przez PiS.
Bronisław Wildstein był prezesem Telewizji Polskiej od 11 maja 2006 do 26 lutego 2007 roku. Po niecałym roku pracy, która oficjalnie była przez rząd oceniana bardzo pozytywnie, został odwołany w zadziwiającym pośpiechu, pod osłoną nocy.
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach