31 stycznia 2011 r.
Bierzesz ślub? Urodziło Ci się dziecko? Możesz wnioskować o tzw. urlop okolicznościowy. Mianem tym zwykło się określać zwolnienia udzielane przez pracodawcę w związku z ważnymi wydarzeniami rodzinnymi i osobistymi, które uniemożliwiają pracownikowi stawienie się w zakładzie pracy. To jednak nie jedyne sytuacje, w których masz prawo domagać się czasu wolnego. Kiedy jeszcze pracodawca nie może Ci odmówić urlopu? Na ile dni wolnego ma obowiązek się zgodzić? Czy Twoje wynagrodzenie zmniejszy się z tego powodu? Odpowiedzi znajdziesz w artykule.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W ważnych momentach
Ślub, narodziny dziecka i pogrzeb – o takich ważnych wydarzeniach rodzinnych mówią przepisy. Zgodnie z nimi masz prawo domagać się od pracodawcy udzielenia Ci odpowiednio 1 dnia lub 2 dni wolnych od pracy.
2 dni przysługują Ci w związku z:
1 dzień należy Ci się w razie:
Ważne:
Pracodawca nie może udzielić Ci urlopu okolicznościowego z własnej inicjatywy. Musisz sam zwrócić się do niego z odpowiednim wnioskiem. Pamiętaj, że pozytywne rozpatrzenie wniosku nie zależy od dobrej woli przełożonego. Ma on obowiązek udzielić Ci dni wolnych.
Za okres zwolnienia od pracy w związku z ważnymi okolicznościami rodzinnymi zachowujesz prawo do wynagrodzenia.
Z prawa do urlopu nie musisz skorzystać w dniu danego wydarzenia, np. w dniu ślubu czy w dniu narodzin dziecka. Jeśli jesteś uprawniony do 2 dni, nie masz obowiązku wykorzystania ich dzień po dniu – możesz wnioskować o przyznanie Ci dni wolnych razem lub osobno. Warunkiem jest jednak, by czas ten był powiązany z danym wydarzeniem rodzinnym. Powinieneś zatem wykorzystać go w możliwie bliskim terminie od wystąpienia okoliczności, na podstawie których wnioskujesz o urlop. W przypadku pogrzebu może to być okres przygotowań do pogrzebu lub dzień po pogrzebie. Podobnie rzecz ma się ze ślubem. W razie narodzin dziecka dni wolne możesz przeznaczyć np. na przywiezienie dziecka ze szpitala do domu lub załatwienie formalności w urzędzie stanu cywilnego.
Jeżeli pracodawca tego zażąda, powinieneś dostarczyć mu dokument uprawniający Cię do zwolnienia okolicznościowego. Dokumentem takim jest:
Zastrzeżenie:
Ze względu na to, że niektóre zaświadczenia wydawane są jakiś czas po zaistnieniu zdarzenia, wnioskując o urlop, możesz jedynie zobowiązać się do późniejszego ich przedstawienia.
Na poszukiwanie nowej pracy
W czasie wypowiedzenia masz prawo do dni wolnych na poszukiwanie nowego zatrudnienia. Liczba tych dni zależy od długości okresu wypowiedzenia umowy o pracę.
Jeśli okres Twojego wypowiedzenia wynosi 2 tygodnie lub miesiąc, przysługują Ci 2 dni na poszukiwanie pracy. Z 3 dni urlopu możesz skorzystać, gdy masz prawo do 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia.
Co istotne, za te dni zachowujesz prawo do wynagrodzenia w pełnym wymiarze.
2–3 dni na poszukiwanie nowej pracy to niewiele. Czas ten możesz jednak spożytkować na przeglądanie ofert i ogłoszeń, a także na staranne przygotowanie dokumentów aplikacyjnych. Pracodawcy nie wolno kontrolować Cię i żądać udokumentowania przebiegu poszukiwań.
Pamiętaj, że pracodawca sam nie udzieli Ci urlopu. Musisz o niego wnioskować. Przełożony nie ma prawa Ci odmówić.
Na opiekę nad dzieckiem
Jesteś rodzicem i masz dziecko, które nie ukończyło 14 lat? Możesz skorzystać z 2 dni wolnych w roku kalendarzowym.
Zastrzeżenie:
Wymiar tego zwolnienia nie zależy od liczby dzieci. Przysługują Ci tylko 2 dni na wszystkie dzieci łącznie.
Za czas zwolnienia zachowujesz prawo do wynagrodzenia.
Nie musisz uzasadniać zwolnienia. Wystarczy, że powiadomisz pracodawcę, że chcesz z niego skorzystać.
Ważne:
Dni wolne na opiekę należą się zarówno ojcu, jak i matce dziecka, jednak gdy oboje pracują, muszą wybrać, kto z nich będzie korzystał z tego uprawnienia.
Na obowiązki społeczne
Pracodawca ma obowiązek zwolnić Cię, gdy:
Prawo do wynagrodzenia zachowasz, jeżeli:
W pozostałych sytuacjach pracodawca nie ma obowiązku wypłacać Ci wynagrodzenia za czas zwolnienia. Powinien jednak wydać Ci zaświadczenie określające wysokość utraconego wynagrodzenia, dzięki któremu będziesz mógł ubiegać się o rekompensatę pieniężną. O tym, jak ją uzyskać, dowiesz się od pracowników jednostki, do której zostałeś wezwany.
Na działalność naukową
Jeśli przygotowujesz rozprawę doktorską lub habilitacyjną, a nie jesteś nauczycielem akademickim ani pracownikiem naukowym, przysługuje Ci 28 dni urlopu. Aby z niego skorzystać, musisz złożyć stosowny wniosek i uzgodnić z przełożonym termin urlopu. Dodatkowo w dniu, w którym odbywa się obrona rozprawy doktorskiej lub kolokwium habilitacyjne, masz także prawo do zwolnienia od pracy.
Za urlop naukowy otrzymasz wynagrodzenie ustalane jak za urlop wypoczynkowy.
Pamiętaj! Zawiadom pracodawcę
W myśl przepisów, jeżeli zaistnieją przyczyny uniemożliwiające stawienie się do pracy, powinieneś niezwłocznie, ale nie później niż w drugim dniu nieobecności w pracy, zawiadomić pracodawcę o przyczynie swojej nieobecności i przewidywanym czasie jej trwania.
Zawiadomienia możesz dokonać:
Może się zdarzyć, że nie uda Ci się dotrzymać terminu zawiadomienia. Co Cię usprawiedliwia? Przykładowo obłożna choroba połączona z brakiem lub nieobecnością domowników albo inne zdarzenie losowe uniemożliwiające skontaktowanie się z przełożonym.
Dowodami usprawiedliwiającymi nieobecność w pracy są:
Urlop na żądanie
Od kilku lat prawo pracy pozwala Ci korzystać z tzw. urlopu na żądanie. Jest to urlop, który możesz przeznaczyć na załatwianie różnych spraw osobistych.
W każdym roku kalendarzowym przysługują Ci 4 dni takiego urlopu.
Podstawa prawna:
1) Ustawa z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks Pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 z późn. zm.),
2) Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (Dz. U. z 1996 r. Nr 60, poz. 281 z późn. zm.),
3) Ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dz. U. z 2003 r. Nr 65, poz. 595 z późn. zm.).
Magdalena Stec
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach