Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


22 października 2007 r.

Wałęsa: Uratowaliśmy honor, teraz trzeba ponaprawiać szkody

— Uratowaliśmy honor. Cieszę się, że Polacy potrafili się zmobilizować — tak o wynikach wyborów powiedział w TVN24 były prezydent Lech Wałęsa.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Zdaniem Wałęsy nowa ekipa poprawi przede wszystkim wizerunek Polski za granicą, który za rządów PiS-u — jak to określił były prezydent — był skandaliczny.

Wałęsa zaznaczył, że da z siebie wszystko, aby wesprzeć Platformę. W jego ocenie Polska po rządach, za które musiał się on wstydzić, zasługuje na sukces. — Zaangażuję się w to, co teraz będzie się działo w kraju — choć nie jestem o to proszony — bo Polska potrzebuje dobrych rządów — zapewnił.

Platforma według byłego prezydenta najprawdopodobniej będzie rządzić samodzielnie. Wałęsa uważa, że część polityków PiS-u zasili szeregi PO. — Nie wszyscy są tam skrzywieni — podsumował.

— Jarosław Kaczyński powinien być rozliczony ze swoich rządów. Jeśli zostanie dobrze sprawdzony, będzie miał kłopoty — stwierdził Wałęsa. Dodał, że choć jest przeciwny tego typu działaniom, to w Polsce działy się rzeczy tak skandaliczne, iż trzeba to zrobić.

— Uratowaliśmy honor, teraz trzeba ponaprawiać szkody i zabezpieczyć, żeby nie dało się narobić podobnego bałaganu — powiedział Wałęsa na antenie radia TOK FM.

— Potrzebne jest porozumienie ponad podziałami. Powinniśmy usiąść i na bazie wszystkich mankamentów z rządów Kaczyńskich popatrzeć i pozakładać zapory — ocenił Wałęsa. — Trzeba zabezpieczyć, by nikt się nie szarogęsił (…), byśmy się nie ośmieszali wobec świata. Polacy muszą być wreszcie mądrzy — tłumaczył.

Komentując frekwencję, były prezydent nie krył rozczarowania. — Myślałem, że tym razem rodacy przejmą się rolą i będzie 70 proc., dlatego bardzo jestem niezadowolony. Nie kochamy naszej ojczyzny. Pięćdziesiąt parę procent? Czterdzieści procent (stoi) z boku w sytuacji, kiedy ojczyzna jest w tarapatach? — pytał w TOK FM.

(M.S.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach