Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


1 czerwca 2007 r.

Wiesław Kaczmarek miał tajne konto?

— Bardzo mnie śmieszy, gdy słyszę, że byłem „kasjerem lewicy”. W portfelu całego teamu, którym zarządzałem, nie było ani jednego polityka — podkreśla Peter Vogel na łamach „Pulsu Biznesu”. Finansista ten pojawił się w zeznaniach Marka Dochnala i rzekomo miał nadzorować podejrzane transakcje polityków SLD. „Rzeczpospolita” ustaliła, że podejrzanym o posiadania tajnego konta jest Wiesław Kaczmarek, były minister przekształceń własnościowych.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Rząd nie ustaje w poszukiwaniach tajnych kont, jakie, według zeznań Dochnala, mają posiadać prominentni działacze Sojuszu. Minister Ziobro mówił o kilku takich przypadkach, ostatnio premier Jarosław Kaczyński ujawnił, że sprawdzane jest jedno konto.

 

W marcu ubiegłego roku ówczesny szef Prokuratury Krajowej Janusz Kaczmarek poleciał do Szwajcarii. Prosił tamtejszych prokuratorów, by pomogli katowickiej prokuraturze ustalić konta polityków lewicy, na które miały wpływać łapówki, m.in. od Dochnala. Ujawnił on bowiem, że na specjalne konto łapówkę dostał m.in. związany z SLD Władysław Bartoszewicz, były dyrektor generalny w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych. W tym czasie resortem kierował Wiesław Kaczmarek.


Według „Rz" konto dla Bartoszewicza miał założyć szwajcarski bankier Dochnala, Peter Vogel. W 2006 roku prokuratura złożyła kilka wniosków o ujawnienie informacji o kontach prowadzonych przez Vogla, co do których było podejrzenie, że były wykorzystywane do przekazywania łapówek. Do dziś jednak nie uzyskano potwierdzenia tych informacji — podkreśla „Puls Biznesu".


Wiesław Kaczmarek zaprzecza posądzeniom. — Mam zerową tolerancję na przekręty. To jest cecha, która mnie dyskwalifikuje w polskiej polityce — powiedział dziennikarzom „Rzeczpospolitej".


Peter Vogel w wywiadzie dla „Pulsu Biznesu" zdecydowanie zaprzecza posądzeniom o prowadzenie szemranych interesów polityków SLD. Przyznał, że jest zszokowany aferą korupcyjną, w którą zamieszany jest jego klient, Marek Dochnal.


 Bankier dodaje, że podczas zakładania konta nie ma anonimowości. — Bank musi wiedzieć, kto jest beneficjentem — zaznacza. Dlatego każda osoba, która otwiera rachunek, jest zawsze weryfikowana i nie ma możliwości, aby Vogel zgodził się na prowadzenie konta danego polityka — czytamy w wywiadzie.


(A.P.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach