1 marca 2007 r.
Prezydent George W. Bush zapowiedział, że zawetuje ustawę Kongresu, która miała doprowadzić do zniesienia obowiązku posiadania wiz między innymi przez Polaków. Przyczyną konfliktu jest przewidziana w ustawie możliwość tworzenia związków zawodowych przez lotniskowych kontrolerów.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Spór dotyczy ustawy o rozbudowie systemu zabezpieczeń antyterrorystycznych na granicach USA. Ustawa przewiduje zaostrzenie kontroli i inspekcji na lotniskach, na kolei i w portach. Jednocześnie daje prawo do tworzenia związków zawodowych kontrolerom. Po 11 września 2001 roku zatrudniono na tym stanowisku ponad 100 tysięcy osób. Ten zapis wzbudził sprzeciw prezydenta USA.
Integralną częścią ustawy jest poprawka, wniesiona przez demokratyczną senator Dianne Feinstein, która uzależnia zniesienie wiz od zaostrzenia kontroli na granicach. Warunkiem przystąpienia do ruchu bezwizowego ma być stworzenie skutecznego systemu kontroli. Ma on umożliwić określenie ilości osób, które nielegalnie przedłużają pobyt w USA. Warunkiem ma być także nieprzekroczenie 10 proc. odmów wydania wizy w ciągu ostatniego roku, w którym miały obowiązywać podróżnych. Poprawka zaostrzyła kryteria, które muszą spełnić kraje ubiegające się o zniesienie wiz. Spełnienie ich może zająć Polsce kilka lat. W naszym kraju odrzucanych jest około 20 proc. aplikacji wizowych.
Władze USA planują zażądać od krajów, których obywatele nie muszą posiadać wiz, podstawowych danych osób podróżujących do USA i wprowadzenia paszportów biometrycznych. Budzi to wielki opór, zwłaszcza w krajach Europy Zachodniej.
Sprawa zniesienia wiz jest tylko niewielką częścią dużej ustawy o zaostrzeniu środków walki z terroryzmem zgodnie z zaleceniami komisji ds. 11 września. Przed ustawą jeszcze długa droga. Zapowiedź prezydenckiego weta nie wróży jej jednak dobrze.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach