Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


18 stycznia 2007 r.

Wkrótce rozstrzygnięcia w sprawie prezesury PKO BP

Aż 56 osób zgłosiło chęć udziału w konkursie na stanowiska prezesa i wiceprezesów banku PKO BP. Wśród 9 kandydatów na prezesa, zaakceptowanych przez radę nadzorczą banku znalazł się Kazimierz Marcinkiewicz.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Termin składania ofert upłynął we wtorek. Rada nadzorcza zaakceptowała 9 kandydatów na prezesa i aż 40 kandydatów na wiceprezesa banku. Rozmowy kwalifikacyjne odbędą się w dniach 24 – 26 stycznia.


Czwartkowy „Dziennik” donosi, że nieoczekiwanie dla Marcinkiewicza swoje kandydatury złożyły osoby o bardzo dużym doświadczeniu w zarządzaniu instytucjami bankowymi. Chodzi zwłaszcza o Andrzeja Topińskiego, który przez 10 lat sprawował wysokie funkcje w PKO BP, a przez pewien czas był nawet prezesem tego banku. Poważnym kandydatem jest także Henryka Pieronkiewicz, była prezes PKO BP. Rzecznik banku Marek Kłuciński nie potwierdził tych wiadomości.


Rośnie też liczba głosów świadczących o malejących szansach Marcinkiewicza. Minister finansów Zyta Gilowska powiedziała, że kompetencje Marcinkiewicza do kierowania tak dużym bankiem mogą budzić wątpliwości. Dystans zachowuje także premier Kaczyński, który stwierdził, że nie będzie ingerował w wybór prezesa banku.


Bank PKO BP ma zbyt duże znaczenie dla rządzących. Dlatego mało prawdopodobne jest, że PiS zrezygnuje z wpływu na obsadę stanowiska prezesa banku. Zwłaszcza że PKO ma udzielać kredytów na budowę tanich mieszkań.


Kazimierz Marcinkiewicz wciąż jest najpopularniejszym politykiem Prawa i Sprawiedliwości, a takiego kapitału nie powinno się marnować.


(M.G.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach