29 listopada 2007 r.
Migracje za granicę są coraz większym problemem dla lokalnych rynków pracy. Na skutek masowych wyjazdów Polaków niektóre regiony kraju wyludniają się, a przedsiębiorcy mają kłopoty ze znalezieniem rąk do pracy – wynika z raportu przedstawionego w Rzeszowie w ramach programu „Work in Poland".
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Regiony, z których najwięcej osób migruje za granicę, to: Podlasie, Opolszczyzna, Podhale i Lubelszczyzna.
— Dobrym przykładem regionu, z którego tradycyjnie ludzie migrują, jest Opolszczyzna. Ludzie stamtąd wyjeżdżają do pracy w Niemczech, a zarobione pieniądze wydają w Polsce. Doprowadziło to do takiej sytuacji, że osoby, które trudnią się handlem, sprzedają swoje towary z samochodu, bo nie mają sklepów. Nikt nie chce zakładać biznesu i tworzyć miejsc pracy. Ludzie chcą tylko wydawać pieniądze, a kiedy się one skończą, jadą do pracy do Niemiec — tłumaczyła jedna z autorek raportu Joanna Turowicz na seminarium zorganizowanym przez Fundację Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych (FISE).
Na migrację zarobkową decydują się bardzo młodzi ludzie, często z wyższym wykształceniem. — Z ostatnich badań wynika, że 70 proc. migrantów to osoby w wieku między 18. a 34. rokiem życia. 30 proc. osób, które wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii i Irlandii, ma dyplom ukończenia wyższej uczelni — dodała Turowicz.
Raport zawiera również listę krajów, do których najchętniej migrują Polacy. Do 2004 r. najczęściej wybierane były Stany Zjednoczone i Niemcy. Po wejściu Polski do UE najwięcej osób wyjechało do Wielkiej Brytanii. Pozostałe kraje to: Irlandia, Włochy, Hiszpania, Niemcy i USA. — Przy czym jeśli chodzi o Niemcy, to jest to najczęściej migracja sezonowa — zaznaczyła Tyrowicz.
Autorzy raportu szacują, że za granicą pracuje obecnie ok. 700 tys. osób. Z czego zdecydowana większość jest w Anglii. Zdaniem autorów raportu, osoby, które przebywają w Wielkiej Brytanii, raczej nie będą wracać do kraju. — Sprowadziły tam już swoje rodziny, a tamtejszy system opieki czy oświaty jest lepszy niż w Polsce i nie będą chcieli z niego rezygnować — podkreśliła Tyrowicz.
W jej ocenie, najważniejsze jest, by młodzi Polacy, którzy decydują się na wyjazd, robili to świadomie. — Ludzie wyjeżdżają bez żadnego planu, nie wiedzą, na ile wyjeżdżają, co będą robić za granicą i ile chcą zarobić. Są zupełnie nieprzygotowani do takiej decyzji — powiedziała.
— Praca za granicą to nie tylko podniesienie standardu życia, poznanie języka i kultury danego kraju, ale także rozłąka z bliskimi, praca poniżej kwalifikacji czy długa nieobecność na polskim rynku pracy — stwierdziła.
***
Głównym założeniem programu „Work in Poland" jest przygotowanie analizy i raportu ekspertów dotyczącego emigracji zarobkowej i jej wpływu na rynek pracy w Polsce.
(źródło: PAP)
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach