27 stycznia 2011 r.
Nowa definicja kredytów i pożyczek zaliczanych do długu publicznego spowodowała, że część samorządów przekroczyła dopuszczalny próg zadłużenia w wysokości 60 proc. rocznych dochodów – alarmują Pracodawcy RP. – Ministerstwo Finansów nie dało samorządom szansy na przygotowanie się do nowych warunków – podkreśla ekspert organizacji Piotr Rogowiecki.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Rozporządzenie Ministra Finansów z 23 grudnia 2010 r. w sprawie szczegółowego sposobu klasyfikacji tytułów dłużnych zaliczanych do państwowego długu publicznego, w tym do długu Skarbu Państwa, oznacza, że część gmin wraz z nastaniem 2011 r. jedynie na skutek zmiany prawa przekroczyło ustawową barierę zadłużenia 60 proc. rocznych dochodów. Efektem tego jest konieczność szybkiego wdrożenia cięć w wydatkach, w tym tych przeznaczonych na inwestycje.
Jak podkreślają Pracodawcy RP, nic nie stało na przeszkodzie, aby projekt rozporządzenia skonsultować wcześniej z samorządami lub ustanowić odpowiednio długie vacatio legis dla nowej definicji. – Ministerstwo Finansów najlepiej zna stan finansów publicznych i prognozy resortu co do dalszego rozwoju sytuacji są zapewne fatalne. Dlatego już teraz podejmowane są desperackie próby ratowania sytuacji – komentuje Piotr Rogowiecki.
Zdaniem eksperta organizacji przedsiębiorców, za wcześniejsze zaniechania rządu w dziedzinie finansów publicznych zapłacą samorządy. – Naszym postulatem nie jest zezwolenie na w pełni swobodną, beztroską politykę finansową samorządów. Jednak trzeba pamiętać, że ich długi nie są wynikiem konsumpcyjnej, nieprzemyślanej polityki. Przede wszystkim były zaciągane na inwestycje, na wkład własny potrzebny do pozyskiwania środków unijnych – przypomina Rogowiecki.
Pracodawcy RP przypominają również, że partnerstwo publiczno-prywatne uważane przez rząd za atrakcyjną formę realizacji inwestycji, do tej pory nie było wliczane do limitu zadłużenia. Od 1 stycznia zobowiązania wynikające z umów o partnerstwie publiczno-prywatnym są uznawane za część zadłużenia samorządu. – Jeżeli Ministerstwo Finansów uznało, że poziom zadłużenia samorządów dotarł do niebezpiecznego poziomu, to problem ten należało rozwiązać w drodze dialogu, a nie zaskakujących decyzji – podkreśla Piotr Rogowiecki.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach