17 stycznia 2011 r.
Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, w 2010 roku na kontach przedsiębiorstw przybyło kilkanaście miliardów złotych, a ich zadłużenie zmalało o kilkaset milionów. Bardzo dobra finansowa kondycja polskich firm może je skłonić do podnoszenia nakładów inwestycyjnych. Na razie jednak - mimo wysokich zysków - inwestycje krajowych przedsiębiorstw wciąż są niewystarczające – uważa PKPP Lewiatan.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
– Firmy nadal są ostrożne i nie przyspieszają inwestycji – ocenia Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji. Według NBP, w grudniu 2010 r. depozyty przedsiębiorstw były większe o ponad 16 mld zł w stosunku do analogicznego okresu 2009 r., a kredyty mniejsze o ponad 700 mln zł. To potwierdza, że ubiegły rok był dobry dla firm. Ich inwestycje, mimo że w drugiej połowie 2010 r. wyższe niż w pierwszej, ciągle jednak rosły wolno.
– Jednak ważne, że przedsiębiorstwa akumulowały wypracowane zyski i tym samym zwiększyły swoje możliwości finansowania inwestycji w 2011 r. Na pytanie, czy te możliwości zamienią się w znacznie większe niż w dwóch ostatnich latach inwestycje, dostaniemy odpowiedź w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2011 r. Wszystko jednak wskazuje, że tak – uważa ekspert Lewiatana.
Według Małgorzaty Starczewskiej- Krzysztoszek, dla budżetu państwa istotna jest finansowa sytuacja samorządów. Ich zobowiązania były w grudniu 2010 r. wyższe o ponad 38 proc. wobec końca 2009 r., natomiast depozyty były mniejsze o 2,3 proc. Oznacza to rosnący wpływ samorządów na wzrost zadłużenia sektora finansów publicznych. Zdaniem głównej ekonomistki Lewiatana, to w dużej mierze rezultat realizowanych przez samorządy inwestycji, w tym z wykorzystaniem pieniędzy unijnych.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach