10 listopada 2010 r.
Zdaniem głównego ekonomisty Grupy ING Marka Cliffe'a, Polska świetnie radzi sobie po kryzysie i stoi obecnie u progu lepszej koniunktury. Pod koniec przyszłego roku powinna osiągnąć potencjalne tempo wzrostu PKB, czyli takie, przy którym bezrobocie spada, ale zarazem nie pojawiają się napięcia inflacyjne ani nie narasta nierównowaga zewnętrzna. W kolejnym roku polski wzrost gospodarczy powinien być zbliżony do 5 proc.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W opinii Cliffe'a, na korzyść Polski działa jej rosnąca produktywność, a co za tym idzie, konkurencyjność. Na 2012 r. główny ekonomista ING prognozuje wzrost polskiego PKB na poziomie 4,9 proc. Swoje prognozy Mark Cliffe przedstawił podczas spotkania ING&Forbes Private Banking Congress. Przestrzegł jednak, że nie ma co nadmiernie się spieszyć, co pokazuje przypadek Bałkanów i krajów nadbałtyckich. Wzrost powinien być przede wszystkim trwały - podkreślił.
Jak pokazały zaprezentowane przez niego dane, popyt w Polsce sprzyja nie tylko poprawie na rynku pracy, ale również niskiemu poziomowi zadłużenia. Jak ocenia Cliffe, powodzie stanowią obecnie tymczasowy czynnik pobudzający popyt na poziomie 0,7-1,5 proc. PKB w ciągu dwóch lat. Wpłyną jednak również na inflację - podnosząc ją do poziomu około 3,5 proc. - poprzez wzrost cen żywności. Ze względu na wzrost zainteresowania inwestorów zagranicznych obligacjami o długim terminie wykupu można się także spodziewać obniżenia stóp procentowych.
Mark Cliffe podkreślił również, że w kontekście ogólnego osłabienia dolara od połowy roku złoty znajduje się - obok walut krajów wschodnioeuropejskich i dolara australijskiego - wśród liderów umocnienia. Zagranicznych inwestorów posiadających dużą ilość gotówki przyciąga do Polski trwały wzrost, niski poziom zadłużenia oraz procesy prywatyzacyjne. Co więcej, pomimo wzrostu wartości złotego, Polska pozostaje konkurencyjnym rynkiem, czemu sprzyja gwałtowny wzrost produktywności.
W trakcie ING&Forbes Private Banking Congress przedstawiono także wyniki badania postaw inwestorów zrealizowanego przez Instytut Badawczy Millward Brown SMG KRC w lipcu i sierpniu 2010 r. Zaobserwowano powszechne przekonanie, że w Polsce wpływ kryzysu na sferę realnej gospodarki nie był zbyt dotkliwy, zwłaszcza w porównaniu do innych krajów regionu. Wśród badanych inwestorów przeważał optymizm w myśleniu o przyszłych inwestycjach, choć jednocześnie odczuwalna była niepewność co do faktycznej stabilności gospodarki.
Badania pokazały również, że obecnie klienci przykładają większą wagę do pogłębionej wiedzy o produktach, w jakie inwestują, a także oczekują większej kontroli nad przebiegiem inwestycji. Kryzys zmienił także podejście do instytucji finansowych - inwestorów wciąż cechuje ograniczone zaufanie do nich, pomimo faktu, że rok 2010 przyniósł pozytywne zmiany w ich kondycji w stosunku do roku ubiegłego.
T.Sz., ING
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach