Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


23 sierpnia 2010 r.

Zatrudnienie urzędników systematycznie rośnie

Ponad 40 tys. urzędników przybyło w ubiegłym roku – zwraca uwagę Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Najwięcej - 24 tys. - zatrudniono w administracji samorządowej, pozostałe prawie 16 tys. - w państwowej. W ramach pakietu oszczędnościowego rząd planuje zamrożenie płac w sferze budżetowej, ale – zdaniem przedsiębiorców – to nie wystarczy, jeśli nie ograniczy się wzrostu zatrudnienia. 

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

W latach 2000-2009 zatrudnienie w administracji wzrosło o ponad 113 tys. osób (o prawie 36 proc.), w tym w administracji państwowej o prawie 47 tys. osób, a w administracji samorządowej - o prawie 66 tys. osób. Jedna trzecia tego przyrostu przypada na 2009 rok. Według Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki PKPP Lewiatan, nic nie usprawiedliwia tak gwałtownego rozrostu administracji.

Jej zdaniem, samorządy mogą w części wyjaśniać wzrost zatrudnienia zwiększonymi zadaniami związanymi z absorpcją funduszy unijnych, od 2007 r. mają bowiem swoje Regionalne Programy Operacyjne, które wymagają obsługi. Nie da się jednak w ten sposób uzasadnić zatrudnienia od 2007 roku ponad 39 tys. nowych urzędników. Natomiast administracja państwowa nie może wskazywać na konieczność zapewnienia obsługi horyzontalnym Programom Operacyjnym jako przyczynę wzrostu zatrudnienia o 18,5 tys. pracowników od 2007 r., ponieważ urzędnicy byli już zatrudniani na potrzeby poprzedniego okresu funkcjonowania programu w latach 2004-2006.

– Trudno zrozumieć wzrost zatrudnienia w administracji państwowej i samorządowej w samym tylko 2009 r. o 40,5 tys., czyli o 10,5 proc. w ciągu jednego roku. W 2009 r. nie przybyło państwu i samorządom zadań, które wyjaśniałyby konieczność wzrostu zatrudnienia – ocenia Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Przeciętne wynagrodzenie urzędników było w 2009 roku o ponad 25 proc. wyższe od średniej płacy w gospodarce. Fundusz płac w administracji wzrósł w ubiegłym roku w stosunku do 2008  o ponad 2,5 mld zł (nominalnie), z czego w administracji państwowej o prawie 1 mld zł, a w samorządowej o ponad 1,5 mld zł. Ogółem fundusz płac był wyższy o 14,4 proc., w tym w administracji państwowej o 11 proc., a samorządowej o prawie 18 proc. niż rok wcześniej.

Ogółem fundusz płac w administracji to 20 mld zł rocznie (prawie 10 mld zł w administracji państwowej i nieco ponad 10 mld w administracji samorządowej w 2009 r.). Wzrost funduszu płac w administracji państwowej i samorządowej tylko w 2009 r. to równowartość prawie 2/3 wydatków państwa na badania i rozwój.

– Jeśli rząd poważnie myśli o walce z biurokracją i obniżaniu kosztów działalności państwa, to musi zamrozić nie tylko płace, ale także zrestrukturyzować zatrudnienie. A władze samorządowe muszą radykalnie ograniczyć wzrost zatrudnienia. Polska powinna mieć kompetentnych i dobrze opłacanych urzędników, ale nie w liczbie 430 tys. (w 2010 r. zapewne już więcej) i nie zwiększając tę liczbę w tempie 10 proc. rocznie – dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

T.Sz., PKPP Lewiatan



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach