Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


12 października 2007 r.

Zdrowe recepty dla chorej służby zdrowia

Partie zaprezentowały programy, jakie po wyborach zamierzają realizować w ochronie zdrowia. Okazją do tego była debata zorganizowana w czwartek przez Konfederację Pracodawców Polskich.

 

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

O głównych kierunkach rozwoju  i reform służby zdrowia mówili Krzysztof Grzegorek (PO), Bolesław Piecha (PiS), Tomasz Underman (LiD), Bożenna Pacholczak (PSL), Wojciech Popiela (LPR) oraz Bogdan Socha (Samoobrona). W debacie udział wziął również prezes Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Sośnierz.

Większość uczestników dyskusji opowiedziała się za urynkowieniem usług medycznych. — Nie ma lepszej drogi, by poprawić sytuację pacjentów, jak właśnie urynkowienie świadczeń — mówił Krzysztof Grzegorek z PO. Przedstawiciel LiD opowiedział się jednak za wydzieleniem grupy świadczeń priorytetowych, które byłyby zawsze dostępne i bezpłatne. Za konieczne uznał też zapewnienie środków na leczenie najbiedniejszych poprzez wykorzystanie funduszy będących obecnie w gestii MOPS-ów. LPR chce pozostawienia składki do wyłącznej dyspozycji pacjenta. Przeciw urynkowieniu świadczeń medycznych wypowiedział się reprezentant PiS. Uznał on, że wprowadzenie reguł rynkowych w służbie zdrowia pogwałciłoby zasadę solidarności. Podobnego zdania jest PSL.

Większość dyskutantów opowiedziała się za zmianami w funkcjonowaniu jednostek służby zdrowia. Miałyby one polegać na przekształceniu samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej w spółki prawa handlowego. Przedstawiciele tylko dwóch ugrupowań wymienili konkretne kwoty, jakie – według nich – powinni za swoją pracę otrzymywać lekarze. Tomasz Underman z LiD mówił o przedziale 5 – 7,5 tys. zł, w zależności od stopnia specjalizacji. Bożenna Pacholczak z PSL uważa, że początkujący lekarze powinni zarabiać od 2,8 do 4 tys. zł. Pozostali mówili o „godziwej kwocie” (Bogdan Socha), „kwocie skoordynowanej z możliwościami zakładu pracy” (Bolesław Piecha) albo takiej, jaką „lekarz w warunkach wolnorynkowych sam zarobi” (Wojciech Popiela).

Nowe źródła dofinansowania ochrony zdrowia politycy chcą zapewnić, albo podnosząc wysokość składki na ubezpieczenie zdrowotne, albo wprowadzając ulgi podatkowe, albo umożliwiając zawieranie dodatkowych, dobrowolnych umów ubezpieczenia zdrowotnego. Większość – poza Popielą z LPR – opowiedziała się za pozostawieniem instytucji KRUS, dostrzegając jednak konieczność jego reformy. Pytani o przyszłość Narodowego Funduszu Zdrowia, przedstawiciele partii (PO, PiS, PSL) opowiedzieli się głównie za jego podziałem na 3 – 4 niezależne instytucje. LiD chce „natychmiastowej demonopolizacji” ubezpieczeń zdrowotnych, LPR – likwidacji NFZ, a Samoobrona – zachowania Funudszu w obecnej formie. Niektórzy podnosili problem „rzetelnej wyceny usług medycznych”.

T. Sz. , KPP



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach