Piątek, 25 V 2012 r.
Nr 75/2012 (1295)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


23 sierpnia 2007 r.

Zeznania Kaczmarka: histeryczne insynuacje czy fakty?

Mocnymi oskarżeniami zareagował Zbigniew Ziobro na zarzuty stawiane przez Janusza Kaczmarka pracownikom resortu sprawiedliwości, prokuratury i służb specjalnych. Minister sprawiedliwości na konferencji prasowej stwierdził, że Kaczmarek reaguje histerycznymi insynuacjami, ponieważ czuje się zagrożony. A może się tak czuć, gdyż prowadzone jest wobec niego postępowanie, z którego wynika, że były szef MSWiA ma na sumieniu „najgorsze przestępstwo, jakie może popełnić wysoki funkcjonariusz państwa”.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

W konferencji prasowej wzięli udział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, minister-koordynator ds. służb specjalnych Zbigniew Wassermann, szef ABW Bogdan Święczkowski oraz szef CBA Mariusz Kamiński.


Zachowania  Kaczmarka mają charakter desperacji i histerii


— Dla każdego zdrowo myślącego człowieka zarzuty stawiane przez Janusza Kaczmarka muszą być niewiarygodne — stwierdził Zbigniew Ziobro. Minister sprawiedliwości dodał, że nawet jeśliby założyć, że fakty ujawnione przez Kaczmarka są prawdziwe, to nie da się wytłumaczyć, dlaczego nie złożył on zawiadomienia o przestępstwie w chwili, gdy o tych rażących nieprawidłowościach w prokuraturze się dowiedział.


Zbigniew Ziobro zarzucił Januszowi Kaczmarkowi, że chce zdezawuować działania organów ścigania. Dodał, że nie zlecał żadnych działań inwigilacyjnych dotyczących opozycji i mediów, a zeznania Kaczmarka w tej sprawie są tylko insynuacjami.

 

Ziobro podkreślił, że Kaczmarek, który zataił fakt swojej przynależności do PZPR, jest niewiarygodny. Minister ubolewał, że nie zapoznał się wcześniej z teczką personalną Kaczmarka, ponieważ znajdują się w niej opinie jego przełożonych z lat 80., według których Janusz Kaczmarek „wpisuje nieprawdziwe informacje do ankiet personalnych i posuwa się do szantażu".


Zbigniew Ziobro przyznał, że w czasie rozmowy w cztery oczy Janusz Kaczmarek groził mu, że nie będzie przebierał w środkach, jeżeli służby będą nękać jego rodzinę. Według ministra sprawiedliwości „oczywistym jest, że Kaczmarkowi nie chodziło o rodzinę, tylko o własną osobę" i starał się, posuwając się do groźby, zniechęcić do prowadzenia przeciwko niemu postępowania.


Szereg faktów, które przedstawia Kaczmarek, jest prawdziwych


O wiele bardziej ostrożny w swoich wypowiedziach na temat zeznań Janusza Kaczmarka był Zbigniew Wassermann. W wywiadzie dla „Newsweeka" Kaczmarek ujawnił, że Wassermann podejrzewał Ziobrę o inspirowanie szeregu kłamliwych artykułów w mediach, które miały zdyskredytować ministra-koordynatora i zmarginalizować jego znaczenie w rządzie. Według byłego szefa MSWiA razem z Wassermannem mieli także ostrzegać prezydenta i premiera o nieprawidłowościach w resorcie sprawiedliwości.


Wassermann potwierdził, że szereg faktów podanych przez Kaczmarka jest prawdziwych, na przykład rozmowy o nagonce w mediach lub kwestia rozmów z prezydentem, ale ich interpretacja jest fałszywa. Minister-koordynator nie czuje się marginalizowany, a jego nieobecność w czasie ważnych narad jest skutkiem braku uprawnień do nadzorowania śledztw. — Kaczmarek jest w jednoznacznej sytuacji, każdy ma prawo w takiej sytuacji się bronić — mówił Zbigniew Wassermann.


Dodał, że nie będzie komentować zeznań Kaczmarka przed sejmową Komisją do Spraw Służb Specjalnych, ponieważ obowiązuje go tajemnica państwowa.


Poziom absurdu został przekroczony

 

Obecny na konferencji prasowej szef gabinetu prezydenta Maciej Łopiński oświadczył, że informacje przekazywane przez byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, jakoby prezydent prosił jedne służby, aby skontrolowały drugie, są całkowicie nieprawdziwe. — To już przekracza poziom najwyższego absurdu. Pan prezydent nie był informowany też przez pana Kaczmarka o tych nieprawidłowościach, do których miało dochodzić w resorcie sprawiedliwości, a o których obecnie informują media — dodał Łopiński. Pytany przez dziennikarzy o to, czy Kaczmarek w ogóle nie informował prezydenta o nieprawidłowościach w rządzie, Łopiński stwierdził, że nie był obecny w czasie rozmów Lecha Kaczyńskiego z Januszem Kaczmarkiem.


Kaczmarek mówi bzdury i brednie

 

— Ciężko komentować bzdury i brednie, które mówi Janusz Kaczmarek — stwierdził szef CBA Mariusz Kamiński. Dodał, że CBA nie boi się komisji śledczej, ale obawia się, że zostanie ona powołana wyłącznie po to, aby uniemożliwić dalsze prowadzenie śledztwa w sprawie afery korupcyjnej w resorcie rolnictwa.


Szef ABW Bogdan Święczkowski podkreślił, że podlegający mu oficerowie działali w ramach prawa i zgodnie z prawem. Nie mamy sobie nic do zarzucenia.

 

Powstanie stenogram z zeznań Kaczmarka


Po posiedzeniu Konwentu Seniorów marszałek Sejmu Ludwik Dorn zapowiedział, że powstanie stenogram z przebiegu spotkania sejmowej speckomisji z byłym szefem MSWiA Januszem Kaczmarkiem; decyzje w sprawie formy, w jakiej Sejm się z nim zapozna, zapadną w piątek.

Konwent Seniorów spotkał się po tym, jak szef klubu SLD Janusz Szmajdziński zgłosił wniosek, by szef speckomisji przedstawił całemu Sejmowi informację z przebiegu spotkania z Kaczmarkiem podczas utajnionej części obrad.



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach