28 lutego 2008 r.
Związek Rzemiosła Polskiego przesłał do wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda uwagi do projektu nowej ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). ZRP dobrze ocenia propozycje nowych rozwiązań prawnych dla wspólnych inwestycji podmiotów publicznych i firm, podkreśla jednak, że mali przedsiębiorcy mogą brać w nich udział co najwyżej jako podwykonawcy.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Pozytywnie oceniamy możliwość inwestowania przez przedsiębiorcę prywatnego własnych środków w przedsięwzięcie publiczne, na którego powstanie i eksploatację ma on wpływ — napisał w stanowisku przesłanym wiceministrowi Adamowi Szejnfeldowi prezes ZRP Jerzy Bartnik.
Jego zdaniem, zmiana dotychczasowych reguł prowadzenia inwestycji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego jest konieczna. Obecne przepisy w tej dziedzinie pozostają martwe z uwagi na skomplikowanie i wysokie koszty wymaganej przez nie procedury. Małe przedsiębiorstwa, reprezentowane przez Związek, nie dysponują wystarczającym kapitałem, by sprostać stawianym wymaganiom. W środowisku rzemieślniczym nie było do tej pory zainteresowania projektami typu PPP.
Firmy rzemieślnicze mogą się jednak zaangażować w te projekty w fazie realizacji, tj. jako podwykonawcy — ocenia Jerzy Bartnik. To szansa na rozwój dla mniejszych firm. Już od 2004 r. prawo zamówień publicznych przewiduje możliwość udzielania tzw. koncesji na roboty budowlane, co stanowi rodzaj partnerstwa publiczno-prywatnego, ograniczony do inwestycji budowlanych. Z kolei od maja 2006 r. w prawie zamówień publicznych istnieje nowy tryb pozyskiwania wykonawcy – dialog konkurencyjny. Zdaniem szefa ZRP, jest on szczególnie przydatny do wyboru partnera prywatnego przy realizacji inwestycji publicznych.
T.Sz., ZRP
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach